Węgrzy lepsi po dogrywce. Pierwsza porażka Polaków w Mediolanie

Milan, Italy, 9th december 2025: JPN-POL during IIHF U20 1st Division Group B Worlds at Rho Ice Arena test match for Milano-Cortina 2026 Olympics hockey tournament.
Reprezentanci Polski do lat 20 ulegli w swoim trzecim meczu Mistrzostw Świata Dywizji IB U20, ekipie Węgier 3:4 po dogrywce. Dla biało-czerwonych to dopiero pierwsza porażka we włoskim turniej, ale ta klęska może okazać się kluczowa w kwestii walki o awans.
Pierwsza tercja to prawdziwe hokejowe szachy, w których obie ekipy były skupione na skutecznym zabezpieczeniu tyłów. Sytuacji strzeleckich nie było wiele, a jeśli już się przydarzyły to bloki defensywne do spóły z bramkarzami obu ekip świetnie sobie radziły z neutralizowaniem zagrożeń.
Drugą odsłonę od świetnego akcentu rozpoczęli podopieczni Andrieja Gusowa. Adam Sawicki przechwycił gumę i szybko wypalił z okolic bulika, czym kompletnie zaskoczył węgierskiego golkipera. Stracona bramka trzeba przyznać, że mocno podrażniła Węgrów, którzy ruszyli w pogoń i odpowiedzieli bardzo szybko, bo 50 sekund później za sprawą Lobenweina, który sprytnie odzyskał gumę i precyzyjnym strzałem nie dał szans Igorowi Tyczyńskiemu.
W kolejnych minutach Węgrzy zdobywali optyczną przewagę i udokumentowali to kolejną bramką. Mayer świetnie znalazł się w odpowiedni miejscu i czasie, dzięki czemu wyprowadził hokeistów z Węgier. Jednak tym razem młodzi reprezentanci Polski też bardzo szybko znaleźli ripostę za sprawą Wiktora Makuły, który podczas gry w przewadze huknął z dystansu i pokonał Gyulaia.
W trzeciej odsłonie akcja przenosiła się dość szybko z jednej pod drugą bramkę, ale goli nie było. Więcej jednak z gry znów mieli „Madziarzy”, którzy częściej niepokoili Tyczyńskiego. To jednak biało-czerwoni wyprowadzili kolejny cios w 53. minucie za sprawą Rafała Drabika, który wykorzystał wygrane wznowienie i bez precedensu wypalił na bramkę rywali, czym znów wyprowadził hokeistów z orzełkiem na piersi na ponowne prowadzenie.
Znów jednak podopiecznym Andrieja Gusowa zabrakło chłodnej głowy i koncentracji, bo dali Węgrom odrobić straty dosłownie chwilę później. Po błędzie Polaków, Węgrzy odzyskali gumę w tercji ataku. Krążek dotarł do nadjeżdżającego Szongotha, który pięknie przymierzył i znów doprowadził do wyrównania.
Taki obrót spraw sprawił, że potrzebowaliśmy dogrywki, by wyłonić zwycięzcę dzisiejszego spotkania. W niej nie działo się zbyt wiele, ale jeden duży błąd w kryciu kosztował Polaków stratę punktu i meczu. Ten błąd świetnie wykorzystał Laskawy, który urwał się kompletnie zapomniany i w sytuacji sam na sam z Tyczyńskim nie pomylił się i zapewnił zwycięstwo Węgrom.
Zwycięstwo stawia „Madziarów” na austostradzie do awansu. Jeśli nie pogubią oni punktów w kolejnych starciach, to mogą być już pewni powrotnego awansu do dywizji IA. Dla biało-czerwonych to pierwsza porażka na włoskim turnieju, ale młodzi Polacy wciąż mają 2 mecze do rozegrania i wszystko jeszcze może się wydarzyć.
Węgry U20 – Polska U20 4:3 po dogrywce (0:0, 2:2, 1:1, 1:0)
0:1 Sawicki – McGovern, Stolarski (20:49)
1:1 Lobenwein – Nagy (21:33)
2:1 Mayer – Laskawy, Szivak (29:37)
2:2 Makuła – Hanzel, McGovern (31:50, 5/4)
2:3 Drabik – Makuła (52:16)
3:3 Szongoth – Laskawy, Franyo (53:13)
4:3 Laskawy – Szongoth, Horvath (62:32)
Strzały: 27-21
Węgry: Gyulai (Veres-Fucksu) – Franyo, Horvath, Doman Szongoth, Laskawy, Mayer – Dome Szongoth, Ven; Lobenwein, Rapos, Feher – Karsai, Nagy; Zimanyi, Szwartz, Mester – Szivak; Baroti, Karo, Kuntic.
Trener: Viktor Tokaji
Polska: Tyczyński (Jaworski) – Bieda, Hanzel; Laszkiewicz, Stolarski, McGovern – Onak, Kaszalewicz; Sawicki, Drabik, Makuła – Majkowski, Wilczok; Zachariasz, Skrzypski, Janik – Wojciechowski, Mościcki; Ziober, Gumiński, Petrażycki
Trener: Andriej Gusow
fot.IIHF