What The Puck #14: Szymon Kiełbicki: Dodaliśmy serca i charakteru.

Drugą formację JKH GKS Jastrzębie-Zdrój cechuje połączenie doświadczenia i młodości, które pozytywnie przekłada się na jakość gry. O współpracy z Maciejem Urbanowiczem i Petrem Bezuską, o przełomowym zwycięstwie w Toruniu oraz o planach na przerwę reprezentacyjną opowiada napastnik drużyny, Szymon Kiełbicki.
PuckOut: – Występujesz w drugiej piątce z Maciejem Urbanowiczem i Petrem Bezuską. Doświadczenie w połączeniu z młodością daje jak widać wymierne efekty w meczach. Jak układa Ci się współpraca na lodzie z tymi hokeistami?
Szymon Kiełbicki (napastnik, JKH GKS Jastrzębie-Zdrój): Współpraca ze starszymi chłopakami wygląda super. Często przed treningiem rozmawiamy o możliwych wariantach: co poprawić, a co zmienić. Także wygląda to dobrze i myślę, że to przemyślany ruch ze strony naszego trenera.
W ostatnim meczu z KH Energą Toruń, odnieśliście zwycięstwo, ale poprzednie cztery spotkania nie ułożyły się po Waszej myśli. Co zmieniono przed meczem w grodzie Kopernika?
Myślę, że przed meczem z Toruniem głównym czynnikiem, który zmieniliśmy było nasze zaangażowanie i wola walki. W naszym systemie nic nie zmieniliśmy, dodaliśmy więcej serca na lodzie i charakteru. to spowodowało, że udało nam się wygrać na tym bardzo trudnym terenie.
Czeka Was teraz przerwa w ligowych zmaganiach. Jak zamierzasz ją wykorzystać ?
Przerwę w ligowych zmaganiach spędzam teraz w domu rodzinnym w Krynicy. Natomiast wziąłem ze sobą sprzęt i trenuje tutaj z młodszymi chłopakami. Pomimo wolnego od ligowych zmagań, cały czas staram się mieć kontakt z lodem oraz z treningami.
Druga formacja zespołu prowadzonego przez Rafała Bernackiego pokazuje, że właściwe połączenie młodości z doświadczeniem może tworzyć solidny fundament drużyny. Po cennym zwycięstwie w Toruniu i krótkim okresie regeneracji zespół będzie chciał wrócić do gry z nową energią oraz konsekwencją. Jastrzębscy kibice liczą, że to zaprocentuje w kolejnym spotkaniu.