Demonstracja mocy. Zaległy hit ponownie dla Zagłębia!

ECB Zagłębie Sosnowiec po raz drugi w ciągu kilku dni pokonało GKS Katowice. Sosnowiczanie wysoko zwyciężyli i zdominowali katowiczan. Na Stadionie Zimowym gospodarze nie pozostawili złudzeń zawodnikom z Katowic. Aron Chmielewski poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa 6:2, notując na swoim koncie dwa trafienia, oraz przypominając wszystkim, że w tym sezonie ponownie przewodzi w klasyfikacji strzelców.
Skuteczne Zagłębie w premierowej odsłonie
Pierwsza tercja należała do miejscowych. Wynik spotkania otworzył Aron Chmielewski, ale odpowiedź ze strony gości padła szybko. Joona Monto skutecznie wykorzystał karę Jakuba Wanackiego i na dwie sekundy przed jej końcem posłał krążek pod poprzeczkę, pokonując Niilo Halonena. Na listę strzelców wpisali się również Jere-Matias Alanen, który posłał krążek w dalszy słupek bramki rywali pięknym mierzonym strzałem z bulika, oraz Matthew Sozanski, który pięknie położył Michala Kielera i sprytnym strzałem ustalił wynik po pierwszych 20. minutach na 3:1.
Dużo kar w drugiej tercji
Druga odsłona była pełna emocji i intensywnej gry fizycznej. Na lodzie nie brakowało kar – sędziowie aż osiem razy kierowali zawodników na ławkę, z czego ostatnia została nałożona na sosnowieckich hokeistów za nadmierną liczbę graczy na lodzie. Na 44 sekundy przed końcem tej części meczu prowadzenie Zagłębia podwyższył Aron Chmielewski, notując na swoim koncie dublet.
Wykończenie dzieła
Katowiczanie nie potrafili znaleźć sposobu na grę rywali. Już na początku ostatniej części spotkania Aleksi Hamalainen skierował krążek do bramki Katowic podczas gry w liczebnym osłabieniu. Tempo gry znacznie spadło, a żadna z ekip nie stwarzała poważnych sytuacji. Dopiero w 49. minucie Joona Monto pokonał fińskiego golkipera, ponownie celnie trafiając. Kilka chwil przed końcem spotkania, Karol Biłas przemknął między obrońcami i w sytuacji sam na sam ustalił wynik meczu na 6:2 dla Zagłębia.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski – Miika Roine (06:37)
1:1 Joona Monto – Travis Verveda, Bartosz Fraszko (10:01, 5/4)
2:1 Jere-Matias Alanen – Joni Piipponen (13:59)
3:1 Matthew Sozanski – Sebastian Brynkus (16:52)
4:1 Aron Chmielewski – Adrian Gromadzki(39:17)
5:1 Aleksi Hämäläinen – Väinö Sirkiä (45:09, 4/5)
5:2 Joona Monto (49:16)
6:2 Karol Biłas – Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki (57:02)
Skrót meczu
Fot. Marcin Nowak