What The Puck #3: Jan Sołtys o formie lidera – ECB Zagłębia Sosnowiec

Jan Sołtys nie ukrywa, że Zagłębie Sosnowiec jako lider ligi musi dźwigać dodatkową odpowiedzialność, ale robi to z pewnością i spokojem. Zwraca uwagę na wolniejsze wejścia w mecze, konieczność zachowania czujności niezależnie od rywala oraz rolę twardej gry, która od lat jest jego znakiem rozpoznawczym. Mimo świetnej pozycji w tabeli podkreśla, że drużyna nadal pracuje nad detalami, by utrzymać przewagę nad resztą stawki.
PuckOut: – W kilku ostatnich meczach, szczególnie tych z mocniejszymi zespołami pierwsza tercja raczej nie jest tą, w której padają bramki z Waszej strony. Czy wiesz czym to może być spowodowane ?
Jan Sołtys (napastnik, ECB Zagłębie Sosnowiec): Ciężko wskazać jeden konkretny czynnik, który na to wpływa. Najważniejsze jednak, że mimo słabszych początków, mecze ostatecznie kończą się na naszą korzyść. Trenerzy mają już kilka pomysłów, które w najbliższym czasie powinny przynieść oczekiwany efekt. Jesteśmy drużyną zbudowaną w tym roku i cały czas się rozwijamy, więc takie momenty są naturalnym elementem naszego procesu.
Przed Wami trzy mecze z drużynami z dolnych części tabeli. Czy to dobry moment na wypróbowanie innej taktyki lub wprowadzenie młodzieży do zespołu ?
Myślę, że nie powinniśmy lekceważyć żadnego przeciwnika, niezależnie od jego miejsca w tabeli. To, czy taktyka zostanie zmieniona lub czy szansę dostaną młodsi zawodnicy, pozostaje decyzją sztabu trenerskiego. My jako zespół skupiamy się na tym, aby każdy mecz zagrać na sto procent.
Co jest Twoim największym atutem na lodzie?
Moim największym atutem na lodzie jest zdecydowanie fizyczność oraz praca po obu stronach tafli. Staram się być zawodnikiem wszechstronnym i wykonującym skutecznie powierzone mi zadania.
W swoich słowach Sołtys pokazuje pewność drużyny wynikającą z pozycji lidera, ale również szacunek dla każdego przeciwnika. Konsekwencja, rozwój i pełna mobilizacja pozostają fundamentem Zagłębia, które chce utrzymać miejsce na czele tabeli i potwierdzać klasę w każdym kolejnym spotkaniu.