Sabers na szczycie. Gdańszczanie dwukrotnie pokonani!

Gdańszczanie przegrali dwa mecze wyjazdowe z ekipą z Oświęcimia w ramach rozgrywek 1 Ligi. Sobotnie spotkanie zakończyło się wynikiem 8:1, a niedzielne 4:1. W pierwszym meczu w bramce gdańszczan wystąpił Mikołaj Szczepkowski, a w drugim Kanadyjczyk Andrew Rocha, o którym pisaliśmy niedawno (wywiad).
Ciężki początek sobotniego meczu
Bramkarz zespołu prowadzonego przez Jozefa Vitka od początku meczu miał pełne ręce roboty. Oświęcimianie ostro ruszyli do ataku czego skutkiem były trzy strzelone bramki w pierwszej tercji. Goście zdołali oddać w pierwszej tercji tylko 4 strzały na bramkę strzeżoną przez 17- latka, Jana Kusaka.
Bramki – I tercja
12:53 – 1:0 Baida (Sadouski, Zakharevych)
14:01 – 2:0 Ziober (Hramyka, Dubskyi)
16:42 – 3:0 Sadouski (Zakharevych, Baida)
Jedyna odpowiedź Gdańska
W drugiej tercji mecz był bardziej wyrównany. W 26. minucie z karnego trafił Oliwier Kurnicki, który w ramach współpracy z KH Energa Toruń występuje też w drużynie z Gdańska. Był to jedyny gol dla gości. W trzeciej odsłonie Sabers całkowicie zdominowali grę i strzelili pięć kolejnych bramek.
Bramki – III tercja
45:30 – 4:1 Sadouski (Baida, Zakharevych)
53:28 – 5:1 Sadouski (Baida, Zakharevych)
53:57 – 6:1 Bozerockij (Płatacz, Chojęta)
54:53 – 7:1 Najsarek (Dubskyi, Ziober)
55:50 – 8:1 Sadouski (Zakharevych, Zając)
Najlepszym zawodnikiem meczu był Aleksander Sadouski. Zespół z Oświęcimia był szybszy i skuteczniejszy w każdym elemencie gry. Michał Sadowski i Szymon Marzec to najbardziej doświadczeni zawodnicy w drużynie przyjezdnej, na których liczył trener, ale nie zdołali odwrócić losów spotkania lub zmniejszyć rozmiarów porażki.
Niedziela pod kontrolą Sabers
Drugie spotkanie zakończyło się wynikiem 4:1. W bramce Gdańska wystąpił Andrew Rocha, obecnie najwyżej oceniany bramkarz ligi. Gospodarze ponownie byli skuteczniejsi.
Bramki
14:22 – 0:1 Sadowski (Rennalls)
23:57 – 1:1 Sadouski (Baida, Zakharevych)
24:11 – 2:1 Dubskyi (Chojęta, Hramyka)
27:16 – 3:1 Sadouski
53:04 – 4:1 Hramyka (Sokolov, Sadouski) PP1
Układ sił w lidze
Dwie porażki osłabiają pozycję Gdańska w walce o najwyższe lokaty. UHT Sabers Oświęcim potwierdzili status głównego faworyta. Najbardziej prawdopodobny scenariusz play-offów to rywalizacja Oświęcimia z Gdańskiem o końcowe zwycięstwo.
Awans Gdańska wciąż niepewny
Co zatem z zakusami pomorskiej drużyny na walkę w ekstraklasie? Pytania o dalsze losy, już po wygranej w pierwszej lidze, przesłaliśmy do prezesa Fudeko GAS Gdańsk, Krzysztofa Lehmanna. W odpowiedzi otrzymaliśmy następującą informację.
– Na razie nie mogę nic powiedzieć. Chcemy zająć pierwsze miejsce w lidze i potem będziemy rozmawiać ze sponsorami i miastem – zaznacza prezes klubu.
Nie jest tajemnicą, że w Gdańsku domem ekstraligowych zmagań była Halia Olivia, ale jej obecny zarządca Marek Kostecki nie pozwala na rozgrywanie meczów innej drużynie niż ta, która została przez niego wybrana. Umowa, która aktualnie jest podpisana z Urzędem Miasta ma moc do 2036 roku i nic nie wskazuje, żeby miało to się niebawem zmienić. Spór wokół tego problemu jest solą w oku gdańskim kibicom, którzy jak wiadomo są liczną i dobrze zorganizowaną grupą.
UHT Sabers Oświęcim wyraźnie zdominowali dwumecz i umocnili swoją pozycję lidera 1 Ligi. Fudeko GAS Gdańsk wciąż pozostaje w grze o najwyższe cele, jednak weekend w Oświęcimiu pokazał różnicę poziomu. Decydujące starcie tych drużyn w play-offach staje się coraz bardziej prawdopodobne.
Foto: Fudeko GAS Gdańsk