Heljanko Show: dwa wyjazdowe triumfy mistrza Polski!

Foto: Marcin Nowak
Po ostatnim dublecie Rasmus Heljanko ponownie wpisał się na listę strzelców, dając Tychom prowadzenie w Katowicach. Drużyna z piwnego miasta udowodniła, że ma patent na wyjazdowe zwycięstwa, tak jak w półfinałach, triumfowała w obu spotkaniach na lodzie rywali, notując niemal identyczne wyniki.
Pierwsza tercja ustawiła wynik spotkania
Początek meczu nie obfitował w klarowne sytuacje. Obie drużyny starały się wykorzystać swoje szanse. Wyróżniali się bramkarze, którzy pewnie interweniowali. Najbliżej zmiany rezultatu byli gospodarze po akcji Patryka Wronki, który świetnie obsłużył Travisa Vervedę, jednak ten nie zdołał pokonać Tomáša Fučíka. Przełom nastąpił w 16 minucie, kiedy Rasmus Heljanko popisał się indywidualnym rajdem, minął obrońców i precyzyjnym strzałem otworzył wynik. Pod koniec tej części gry jeszcze raz niebezpiecznie atakował Wronka, lecz jego uderzenie zostało zablokowane.
Gra na remis w drugiej odsłonie
Druga część rywalizacji rozpoczęła się od uderzenia gości. Najlepszą okazję dla gospodarzy ponownie miał Patryk Wronka po podaniu Jeana Dupuy, lecz jego strzał został zablokowany. Pomimo przewagi, GieKSa nie zdołała doprowadzić do wyrównania. Bliski trafienia był także Mark Viitanen, lecz Eliasson pewnie interweniował.
Ostra końcówka
Ostatnie minuty były zdecydowanie najbardziej intensywne. Katowice długo utrzymywały Tychy w defensywie, starając się odrobić stratę. Najbliżej byli Wronka i Bepierszcz, jednak skuteczna postawa tyskiego golkipera i solidna defensywa gości uniemożliwiły zdobycie bramki. Ostatnia faza meczu upłynęła pod znakiem twardej, fizycznej gry i licznych kar. Wykluczenia zawodników po obu stronach, podyktowane za ostrość, w tym Valtteriego Kakkonena i Mateusza Bepierszcza oraz Hannu Kuru i Albina Runessona. Pomimo naporu Katowic, wynik nie uległ zmianie, a Tychy dowiozły jednobramkowe prowadzenie do końca spotkania.
GKS Katowice – GKS Tychy 0:1 (0:1, 0:0, 0:0)
Stan rywalizacji: 2-0 dla GKS-u Tychy