What The Puck #19: Eryk Schafer przedłuża kontrakt z KH Energa Toruń na kolejne dwa sezony

Zawodnik KH Energa Toruń, Eryk Schafer, przedłużył kontrakt z klubem o kolejne dwa lata. Opowiada o powodach tej decyzji, nastrojach przed fazą play-off, pierwszym golu w sezonie oraz ambicjach drużyny. Krótkiego wywiadu udzielił w drodze na spotkanie z Comarch Cracovią, która aktualnie zajmuje 8. miejsce w tabeli THL. Toruński zespół, ze zdobyczą 55 punktów, plasuje się na 6. pozycji. Przed zawodnikami Samiego Hirvonena jeszcze pięć spotkań – dwa u siebie i trzy na wyjeździe.
Puckout: Wczoraj do mediów trafiła informacja, że przedłużyłeś kontrakt z KH Energa Toruń o kolejne dwa lata. Co miało wpływ na tę decyzję?
Eryk Schafer (obrońca, KH Energa Toruń): –Bardzo się cieszę, że przedłużyłem swój kontrakt z toruńskim klubem. Wizja przyszłego sezonu bardzo mi się spodobała. Do tego tu jest mój dom, więc długo nie musiałem się zastanawiać. Z meczu na mecz gramy coraz lepiej, stosujemy się do taktyki. Przede wszystkim gramy, jak drużyna. Każdy z nas chce wygrywać i staramy się o to, aby osiągnąć jak najwyższe cele w tym sezonie.
Jakie panują nastroje przed fazą play-off? Czy czujecie, że to może być sezon walki o medale?
–Na razie jesteśmy myślami przy najbliższych meczach w rundzie zasadniczej. Każdy mecz jest dla nas bardzo ważny. Kiedy nadejdzie play-off zobaczymy z kim będzie nam się zmierzyć i na pewno postaramy się o to, aby przejść dalej. Nie wybiegamy daleko w przyszłość, wiadomo, że bardzo fajnie jest skończyć sezon z medalem na szyi, ale przed nami bardzo długa i wymagająca droga. Na pewno damy z siebie wszystko i poświęcimy całe siły, żeby sezon skończyć z uśmiechami na twarzy.
W ostatnim meczu strzeliłeś pierwszego gola w tym sezonie. Jak bardzo takie trafienie wpływa na psychikę zawodnika? Niedawno do bramki trafił Twój rówieśnik Patryk Napiórkowski (3 gole w obecnym sezonie) i w następnym meczu też dołożył jedno trafienie. Czy można powiedzieć, że pierwszy gol jest najtrudniejszy?
–Myślę, że strzelenie pierwszej bramki w sezonie jakoś szczególnie nie wpływa na psychikę zawodnika. Oczywiście jest to bardzo fajne uczucie, ale najważniejsza jest wygrana. Nie dość, że daje poczucie radości, to podnosi i buduje morale drużyny.
–Kanada
Sami Hirvonen (pierwszy trener). –Nasz zespół poprawił się zarówno w ataku, jak i w obronie. Gramy razem i wierzymy w to, co robimy. Cała piątka atakuje razem i broni razem, gdy nadchodzi czas. Kontrolowaliśmy krążek i nadawaliśmy rytm grze, co również jest zaletą.