Illia Korenchuk wraca do KH Energa Toruń. „To było najlepsze rozwiązanie dla mojej kariery”

Illia Korenchuk ponownie zakłada koszulkę KH Energa Toruń. Doświadczony napastnik, który w ostatnich latach grał w GKS Tychy, Zagłębiu Sosnowiec i brytyjskim Milton Keynes Lightning, wraca do dobrze znanego sobie środowiska. O powodach decyzji, pierwszych dniach po powrocie i oczekiwaniach wobec zespołu opowiada sam zawodnik. Swoją opinią na temat transferu dzieli się również asystent trenera Łukasz Podsiadło.
Puckout: -Illia, ponownie jesteś w Toruniu. Co było kluczowym czynnikiem decyzji o powrocie do KH Energa Toruń? Czy były inne opcje?
Illia Korenchuk (napastnik, KH Energa Toruń). Zdecydowałem, że trzeba coś zmienić i najlepszym rozwiązaniem było wrócić do miejsca i ligi, które dobrze znam. Pojawiła się opcja z Toruniem i nie zastanawiałem się długo — zgodziłem się. Wszystko jest mi tu znane: miasto, hala, zarząd, ludzie, dlatego wybór był dla mnie łatwy. Były też inne opcje, ale najlepszym rozwiązaniem dla mnie i mojej kariery był powrót do Torunia.
Jakie emocje wywołał u ciebie powrót? Opisz swój pierwszy dzień z drużyną: lód, szatnia, twarze, wrażenia.
Tylko pozytywne emocje. Jak już mówiłem, znam to miasto i bardzo je lubię, wszystko jest mi tu znajome. Trening na lodzie przebiegł dobrze. W szatni było dużo znajomych twarzy — zarówno wśród lokalnych zawodników i sztabu, jak i kolegów z reprezentacji. Sama szatnia praktycznie się nie zmieniła, były tylko drobne przestawienia. Ogólnie wrażenia są wyłącznie pozytywne.
W obecnym składzie jest wielu zawodników, z którymi wcześniej już grałeś. Czy to ułatwia adaptację w drużynie?
Oczywiście, że tak. Kiedy znasz trenerów, sztab i zawodników, adaptacja jest znacznie łatwiejsza. Nawet dziennikarze, którzy robili ze mną wywiady, są ci sami, więc w takiej atmosferze czuję się bardzo dobrze
Co zmieniło się w drużynie podczas twojej nieobecności?
Nie zdążyłem jeszcze wszystkiego dokładnie ocenić, ponieważ jestem w Toruniu dopiero jeden dzień. Już od pierwszego dnia widać jednak, że drużyna się rozwija. Jest stabilność na wielu płaszczyznach, wzrosły też cele i ambicje zespołu na ten sezon — i to bardzo cieszy.
W obecnym sezonie rozegrałeś już pełny etap w innym klubie. Twoja statystyka była stabilna, regularnie wychodziłeś w składzie i widać było zaufanie trenerów. W KH Enerdze Toruń dobrze znasz Łukasza Podsiadło. Jeśli chodzi o głównego trenera, Samiego Hirvonena — czy udało się już zbudować relacje?
Jak już mówiłem, jestem tutaj dopiero pierwszy dzień. Oczywiste jest, że trener mnie jeszcze obserwuje i przyzwyczaja się do mnie, a ja z kolei muszę przyzwyczaić się do nowego systemu gry. Potrzeba czasu, żeby wszystko zrozumieć i robić dokładnie to, czego oczekuje trener. Jesteśmy jednak profesjonalistami i zbudowanie relacji roboczych nie będzie problemem — trzeba po prostu wykonywać to, czego wymaga trener.
W ostatnim czasie grałeś w GKS Tychy, Zagłębiu Sosnowiec i Milton Keynes Lightning. Co dał ci ten etap kariery?
Zdecydowanie dało mi to doświadczenie. Pracowałem z wieloma różnymi trenerami i grałem z wieloma zawodnikami. Od każdego trenera i zawodnika starałem się coś dla siebie wziąć, więc w każdym przypadku był to wartościowy i przydatny etap.
Jak oceniasz obecny sezon KH Energa Toruń? Co twoim zdaniem można poprawić i jakie elementy swojego doświadczenia możesz wykorzystać już teraz, żeby drużyna osiągała lepsze wyniki i zmieniła bieg wydarzeń?
Oceniam sezon KH Energi Toruń jako dobry. Nie zawsze udaje się wygrywać, ale taki jest sport. Początek był bardzo pozytywny — drużyna była wysoko w tabeli i niewiele zabrakło do awansu do Pucharu Polski. W zespole są bardzo dobrzy zawodnicy, którzy potrafią zdobywać bramki, co pokazują statystyki — to ogromny plus.
Moim zdaniem trzeba poprawić grę w obronie, grać bardziej odpowiedzialnie i starać się tracić mniej bramek. Trudno teraz powiedzieć konkretnie, co dokładnie mogę wnieść — pokaże to gra i wskazówki trenera. Trener wyjaśni, jak mamy grać, a wtedy będzie można myśleć, jakie umiejętności wykorzystać, żeby pomóc drużynie i nie działać na jej niekorzyść. Czasem trzeba poświęcić swoje indywidualne atuty dla zwycięstwa zespołu
Głos zabiera też Łukasz Podsiadło, asystent trenera KH Energa Toruń
Puckout: Znasz Illię Korenchuka z wcześniejszych etapów jego kariery. Czy mógłbyś krótko scharakteryzować go, jako zawodnika i jako człowieka oraz powiedzieć, co było kluczowym czynnikiem przy decyzji o podpisaniu z nim kontraktu?
Łukasz Podsiadło (asystent trenera, KH Energa Toruń): Tak, znam Illię bardzo długo. Mimo, że nie jest zawodnikiem o dużych warunkach fizycznych, jest bardzo dynamiczny, potrafi wygrywać pojedynki jeden na jeden, ma dobry przegląd gry oraz silny i celny strzał. Na duży plus należy również zaliczyć to, że w ostatnich latach Illia poprawił swoją grę defensywną, co jest dla nas bardzo ważne.
Dlaczego sztab szkoleniowy zdecydował się na transfer Illii Korenchuka właśnie na tym etapie sezonu i na ile jego dotychczasowa statystyka odpowiada aktualnym potrzebom klubu?
Illia wprowadzi większą rywalizację, jeśli chodzi o miejsca w formacjach ofensywnych. Dzięki temu będziemy mieli więcej możliwości rotacji. Wiemy również, że w trakcie sezonu, a zwłaszcza w decydującej fazie, zdarzają się kontuzje.
Po pierwszych treningach z drużyną — jak oceniasz jego przygotowanie fizyczne oraz gotowość do gry na wymaganym poziomie?
O przygotowanie fizyczne nie musimy się martwić. Illia jest profesjonalistą i zawsze był przygotowany do sezonu w stu procentach. Może od razu wskoczyć do formacji i zagrać już w dzisiejszym meczu przeciwko GKS Katowice.
Jaki model integracji Illii Korenchuka planuje sztab szkoleniowy: stopniowe wprowadzanie do drużyny czy szybsze wykorzystanie go w bardziej odpowiedzialnych formacjach?
Illia nie potrzebuje specjalnej integracji. Zna się z większością zawodników i, tak jak mówiłem, jest gotowy do gry od pierwszych minut
Czy ten transfer można traktować jako element wzmocnienia składu oraz przygotowań drużyny do fazy play-off?
Tak, i mamy nadzieję, że Illia będzie dla nas dużym wzmocnieniem — zarówno teraz w walce, o jak najwyższe miejsce przed fazą play-off, jak i w samych play-offach.
Kibice KH Energa Toruń liczą, że Illia Korenchuk wrócił z Milton Keynes Lightning z „potrójną siłą” , oraz jego doświadczenie mogą mieć pozytywny wpływ na stabilność gry zespołu i jego wyniki w dalszej części sezonu. Powrót tego napastnika to nie tylko sentymentalna historia, ale przede wszystkim ruch oparty na doświadczeniu, znajomości ligi i realnych potrzebach zespołu. Zarówno zawodnik, jak i sztab szkoleniowy podkreślają gotowość do natychmiastowej pracy i odpowiedzialności. Teraz wszystko zweryfikuje lód.
Statystyki z ostatnich lat:
Rozmawiała: Svietlana KyslenkoFoto: Tomasz Michalczuk
Statystyki: eliteprospects