Sami Hirvonen: najpierw zespół, potem jednostka. KH Energa Toruń przed kluczową fazą sezonu.

Przed Stalowymi Piernikami dalsza część sezonu, w której muszą pokazać drużynom z górnej części tabeli, że w fazie play-off należy się ich obawiać tak samo, jak na początku sezonu 2025/26. Nowi zawodnicy, którzy dołączyli do ekipy Samiego Hirvonena mają wnieść do zespołu nową energię, która po drobnych zmianach w grze ma przynieść spodziewane pozytywne rezultaty. Pierwszy trener torunian odpowiada na nasze pytania dotyczące kolejnego etapu rozgrywek.
PuckOut: -Okres świąteczny to przede wszystkim czas spędzony z rodziną. To krótka przerwa od hokeja, która czasem pozwala nabrać świeżego spojrzenia. Czy ten czas miał wpływ na Pana przemyślenia dotyczące kolejnego etapu sezonu?
Sami Hirvonen (trener, KH Energa Toruń): -Oczywiście spędziłem czas z rodziną podczas świąt Bożego Narodzenia, ale moja praca jako trenera trwa 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Zdecydowanie wprowadzimy pewne zmiany w naszym stylu gry i będziemy je stopniowo wdrażać podczas treningów. Oczywiście nie jesteśmy zadowoleni z wyników ostatniego miesiąca. Na początku sezonu byliśmy naprawdę skuteczni i wyniki były dla nas dobre. Nasza gra się poprawiła, ale wyniki były słabe. Przed play-offami, w których chcemy zagrać jak najlepiej, mamy jeszcze wiele do zrobienia. Czasu jest mało, ale wystarczająco. W grudniowych meczach drobne błędy kosztowały nas zwycięstwa, a obrona innych drużyn stała się bardziej skuteczna. Wciąż mamy wiele do zrobienia, jeśli chodzi o współpracę pomiędzy zawodnikami, zwłaszcza w obronie, ale także w ataku. Chcemy grać hokej szybki i oparty na współpracy wszystkich w zespole.
W drużynie pojawiło się dwóch nowych zawodników. Czy możesz nam już coś o nich powiedzieć? Zdaję sobie sprawę, że rozegrali dopiero kilka meczów, ale może już coś Pan zauważył?
Dajmy nowym graczom trochę czasu, zanim przeanalizuję ich bardziej szczegółowo. Dobrze się zaaklimatyzowali i zaimponowali drużynie swoją osobowością.
Fani dostrzegają wiele mocnych stron drużyny, ale także wad, które spowodowały, że drużyna znalazła się nieco niżej w tabeli THL. Co chciałby Pan im o tym powiedzieć?
Oczywiście mamy nadzieję, że otrzymamy takie samo silne wsparcie, zwłaszcza podczas meczów u siebie, i że wiosną również będziemy mieli szóstego gracza na lodzie.
Fiński trener podkreśla ważną rolę ścisłej współpracy każdej formacji. Najpierw zespół, potem jednostka. To sposób gry, w którym najważniejsza jest współpraca całej drużyny. Zawodnicy poruszają się i podejmują decyzje jako zespół, stale wspierając partnera z krążkiem. Gra opiera się na szybkich podaniach, dobrej komunikacji i odpowiedzialności za wspólną taktykę, a nie na indywidualnych akcjach. Celem jest lepsza kontrola gry, mniejsza liczba błędów i większa skuteczność zespołu jako całości.
Rozmawiał: Krzysztof Baran
Foto: Tomasz Michalczuk