PUCKOUT.pl

Hokej na lodzie. Wyniki, analizy, statystyki

Kontynentalne boje w półfinałach fenomenalnych igrzysk!

Foto: IIHF

O ile w fazie grupowej tegorocznego turnieju olimpijskiego nie byliśmy świadkami wielu emocji i zaskoczeń, tak faza pucharowa, a konkretnie ćwierćfinały dostarczyły wszystkim kibicom końską dawkę hokejowych wrażeń. O medale powalczą między sobą dwie ekipy z Ameryki Północnej i dwie nacje europejskie.

Ćwierćfinały marzeń

Już w fazie ćwierćfinałów emocje sięgały zenitu. Wystarczy zaznaczyć, że aż 3 z czterech spotkań tej fazy potrzebowały dogrywki, by rozstrzygnąć kto zajmie miejsce wśród czterech najlepszych drużyn Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie.

Najprostszą drogę do fazy półfinałowej mieli Słowacy, którzy w swojej ćwierćfinałowej batalii skrzyżowali kije z Niemcami. Faworytem zdecydowanie byli podopieczni Vladimira Orszagha i potwierdzili to w tym starciu, pokonując Niemców bardzo pewnie, aż 6:2. Dzięki temu zwycięstwu i wcześniejszemu triumfowi w swojej grupie, Słowacy skorzystali z autostrady do strefy medalowej.

O włos od sensacyjnego nokautu Kanady

Niedaleko od sprawienia ogromnej sensacji i wyrzucenia za burtę olimpijskiego turnieju Kanady, byli drudzy z naszych południowych sąsiadów – Czesi. Podopieczni Radima Rulika rozegrali fenomenalne, a zarazem najlepsze swoje spotkanie na tych igrzyskach i jeszcze na 4 minuty przed końcem spotkania prowadzili z żelaznymi faworytami do złota, 3:2. 

Zawodnicy spod znaku klonowego liścia nie poddali się jednak i w końcówce doprowadzili do wyrównania, a w dogrywce indywidualny przebłysk Marnera dał zawodnikom z Kanady upragniony awans do ścisłej fazy medalowej turnieju.

Europejskie starcie na styku i niemrawi Szwedzi

Emocji nie zabrakło również w kolejnych spotkaniach. Finowie mierzyli się ze Szwajcarami i dokonali jeszcze bardziej szalonego powrotu niż Team Canada. Szwajcarzy prowadzili 2:0 na kilka minut przed końcem, by w samej końcówce dać hokeistom Suomi wrócić do spotkania. Finowie po udanym powrocie, szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść w dogrywce.

W ostatnim ćwierćfinałowym boju Szwedzi mierzyli się z Amerykanami i trzeba przyznać, że był to pojedynek wagi ciężkiej. Obie ekipy grały skuteczny i konsekwentny hokej, zaczynając grę od żelaznej defensywy. Reprezentanci Stanów Zjednoczonych jako pierwsi przełamali ten impas dopiero w drugiej odsłonie i to oni wyszli na prowadzenie. Zawodnicy Trzech Koron byli jednak w stanie znaleźć receptę na amerykańską defensywą tuż przed zakończeniem spotkania. Na nic jednak się to zdało, bo w dogrywce Quinn Hughes posłał team USA prosto do półfinału.

Półfinałowe bitwy pod znakiem rywalizacji kontynentów

Tak się złożyło, że w półfinałach mamy klasyczne bitwy między Europą a Ameryką Północną. Broniący tytułu Mistrzowie Olimpijscy z Finlandii staną na drodze Kanadyjczyków, a sensacyjni w tym turnieju Słowacy będą chcieli powstrzymać reprezentację USA. O ile po fazie grupowej mogłoby zdawać się, że takie pary premiują Kanadę i USA do awansu do wielkiego finału, tak po emocjach w ćwierćfinale każdy chyba uwierzył, że można porównać zarówno Kanadę, jak i ekipę Stanów Zjednoczonych.

Nieco łatwiejsze zadanie chyba zostało postawione przed Słowakami, którzy prezentują się na tym turnieju fenomenalnie. Wszystkie elementy układanki Orszagha zdają się świetnie zazębiać, a kluczowi zawodnicy tacy jak Juraj Slafkovsky, czy Tomas Tatar nie zawodzą. Dodatkowo trzeba zauważyć, że Słowacy spośród całej półfinałowej czwórki mieli najwięcej czasu na regenerację, bo swój ćwierćfinał rozgrywali jako pierwsi i jako jedyni nie potrzebowali dogrywki, by przesądzić o swoim triumfie.

Dużo cięższa misja dla Finów, którzy wydaje się, że nie prezentują na tym turnieju swojego najsolidniejszego hokeja, ale ile razy już tak o Finach pisaliśmy i ile razy uświadamiali nas w jak wielkim błędzie byliśmy. Zawodnicy ze Skandynawii będą musieli zagrać spotkanie na poziomie minimum Czechów z ćwierćfinału, by przeciwstawić się kanadyjskiej sile. Z drugiej strony Czesi pokazali, że i tą reprezentację Kanady, ten dream team jest do pokonania. Twarda fizyczna gra, której Finowie z całą pewnością się nie obawiają będzie tutaj odgrywała pierwsze skrzypce, ale czy to wystarczy na Team Canada?

Plan półfinałowych spotkań:

Piątek 20.02 Kanada – Finlandia 16:40

Piątek 20.02 USA – Słowacja 21:10

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prawa autorskie © Wszelkie prawa zastrzeżone | Puckout 2025 | Newsphere autorstwa AF themes