PUCKOUT.pl

Hokej na lodzie. Wyniki, analizy, statystyki

Mini rewanż za Ostrawę. Polacy pokonują Francuzów!

Reprezentanci Polski od zwycięstwa rozpoczęli zmagania w turnieju European Cup Of Nations, rozgrywanym w węgierskim Budapeszcie. Biało-czerwoni w swoim pierwszym meczu zwyciężyli z ekipą Francji 4:3 po rzutach karnych. O losach spotkania rozstrzygnęły serie najazdów, w których skuteczniejsi okazali się być kadrowicze Pekki Tirkkonena, a decydujący rzut karny wykorzystał Patryk Krężołek.

Hokeiści z orzełkiem na piersi przystąpili do turnieju w Budapeszcie w mocno zmienionym składzie, względem zestawienia z poprzedniego reprezentacyjnego występu w Sosnowcu. Brakło kilku doświadczonych zawodników, a swoją szansę otrzymali również zawodnicy, występujący poza granicami naszego kraju, między innymi Damian Tyczyński, czy Patryk Krężołek.

Pierwsza odsłona spotkania rozpoczęła się udanie dla Polaków, którzy już w 5. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą Jakuba Wanackiego. Obrońca Zagłębia przytomnie ruszył za akcją i skutecznie wykorzystał błąd francuskiego golkipera, Papillona – dobijając lekką wrzutkę na bramkę Kiełbickiego.

Biało-czerwoni ruszyli za ciosem i przystąpili do kolejnych ataków i już chwilę później mogli prowadzić wyżej, ale Francuzów uratował słupek. Podopieczni selekcjonera Tirkkonena drugi cios zadali w 12. minucie za sprawą Karola Biłasa, który świetnie odnalazł się w zamieszaniu podbramkowym i ulokował gumę w bramce „Trójkolorowych”. Trener Francuzów po utracie tej bramki wziął czas i nieco uspokoił swoich podopiecznych.

Zadziałało to dobrze, bo „Les Bleus” jeszcze w pierwszej odsłonie byli w stanie odpowiedzieć za sprawą Kayliana Leborgne, który dał im bramkę kontaktową po składnej kontrze.

Druga tercja była bardzo wyrównana, ale optyczną przewagę mieli Polacy, głównie ze względu na faule Francuzów, którzy umożliwili nam, aż dwukrotnie możliwość gry w przewadze. Polskie przewagi wyglądały dość solidnie, aż do momentu oddania strzału. Wtedy to właśnie brakowało konkretów i nie udało się wykorzystać żadnej z gier w liczebnej przewadze.

Francuzi w tej odsłonie grali głównie z kontry, ale i oni nie byli w stanie pokonać Macieja Miarki i po drugiej tercji, to wciąż hokeiści z nad Wisły prowadzili w tym spotkaniu 2:1.

Na początku trzeciej odsłony Polacy znów mieli okazję grać w przewadze, ale i tym razem nie powiodło się jej wykorzystanie, a jak wiemy niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Francuzi doprowadzili do wyrównania po błędzie Macieja Miarki, który w groźnej sytuacji wybił krążek wprost na kij Taverniera, który precyzyjnym strzałem w okienko nie dał szans polskiemu golkiperowi.

Polacy jednak nie podłamali się i konsekwentnie grali swoje, w 50. minucie świetnym przechwytem wykazał się Łukasz Krzemień i podał gumę do Jakuba Ślusarczyka, który popędził sam na sam z Papillonem i tej sytuacji nie zmarnował i backhandowym zakończeniem posłał gumę do siatki.

Polacy nie byli w stanie jednak utrzymać prowadzenia. W 55. minucie w kontrze ruszyli Francuzi, krążek trafił do Koudriego, a ten wypalił z bulika, czym kompletnie zaskoczył zasłoniętego przez obrońcę Miarkę., wyrównując tym samym stan spotkania i okazało się, że do wyłonienia zwycięzcy potrzebna będzie dogrywka.

W dogrywce obie drużyny zagrały bardzo odpowiedzialnie i nie byliśmy świadkami zbyt wielu sytuacji strzeleckich i żadna ze stron nie potrafiła rozstrzygnąć meczu na swoją korzyść, więc potrzebne były rzuty karne.

W nich lepszą skutecznością wykazali się Polacy. Swoje próby kolejno wykorzystali: Tyczyński, Krężołek i Kiełbicki, a po stronie francuskiej jedyną bramkę zdobył Bruche. To oznaczało, że biało-czerwoni pokonali Francuzów w pierwszym meczu budapesztańskiego turnieju i wzięli swoisty mini rewanż za porażkę z Ostrawy w 2023 roku, kiedy to obie ekipy zmierzyły się ze sobą po raz ostatni.

Polska – Francja 4:3 po rzutach karnych (2:1, 0:0, 1:2, 0:0, 3:1)
1:0 Wanacki – Kiełbicki, Brynkus (05:57)
2:0 Biłas – Paś, Łyszczarczyk (11:53)
2:1 Leborgn – Grossetete, Joubert (16:52)
2:2 Tavernier (42:06)
3:2 Ślusarczyk – Krzemień (49:56)
3:3 Koudri – Thiry (54:54)
4:3 Krężołek (65:00, decydujący rzut karny)

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prawa autorskie © Wszelkie prawa zastrzeżone | Puckout 2025 | Newsphere autorstwa AF themes