Oj będzie się działo! Śląsko-zagłębiowski półfinał z przymrużeniem oka

Wielkimi krokami zbliża się turniej finałowy Pucharu Polski. Już 28. grudnia pierwszy półfinałowy pojedynek. To nie będzie zwykły mecz. To śląsko-zagłębiowska epopeja, w której nie ma miejsca na sentymenty, a „dzień dobry” zastępuje się „ile dziś strzelimy?”. Sosnowiec ostrzy łyżwy, a GKS Katowice ostrzy… statystyki.
Statystyki:
3 mecze w tym sezonie – 3 zwycięstwa GKS Katowice
Internet mówi: easy win. Hokej mówi: potrzymaj mi krążek.
Średnio 5–6 goli na mecz – czyli klasyczne „wyszedłem po herbatę i jest już 2:1”.
Pierwszy gol? Często w pierwszych 10 minutach – mem „nie zdążyłem usiąść” wraca co sezon.
Minuty karne w derbach: tak wysokie, że ławka kar przypomina poczekalnię na NFZ.
Bramkarze – ponad 90% skuteczności, dopóki krążek nie odbije się od bandy, łyżwy, sędziego i praw fizyki.
Spójrzmy też na zestaw memów, które przygotowaliśmy przed tym starciem:

A teraz na poważnie
Jak zawsze pojedynki ECB Zagłębia Sosnowiec z GKS-em Katowice są wyjątkowe dla wszystkich kibiców obydwóch ekip. Ten pojedynek będzie z pewnością dodatkowo bardziej emocjonujący właśnie ze względu na obecność kibiców na lodowisku w Krynicy.
Sosnowiczanie na pewno będą chcieli odkupić swoje winy za przegrane mecze z GieKSą w tym sezonie. W końcu każda seria się kiedyś kończy, jednak wygląda na to, że w obecnym sezonie Jacek Płachta i jego podopieczni mają prawdziwy patent na ekipę z Sosnowca. Katowiczanie wygrali wszystkie trzy spotkania z liderem, i to oni uważani są za minimalnego faworyta tej rywalizacji. W każdym spotkaniu hokeiści ze stolicy Górnego Śląska dużo zawdzięczali swoim golkiperom, którzy w trudnych momentach podtrzymywali swój zespół, a napastnicy i obrońcy efektywnie wykonywali swoją pracę.
Mathias Lehtonen będzie jednak chciał położyć kres tej serii już w Krynicy i zdobyć z ekipą z Sosnowca swoje pierwsze trofeum. Łatwo jednak nie będzie, zdaje się, że sosnowiczanie nie są w swoim szczytowym momencie formy, ale w przypadku jednego spotkania wszystko jest możliwe. Najistotniejszymi czynnikami będzie na pewno skuteczność bramkarza i efektywność napastników, która w meczach z GieKSą nieco zawodzi. Sosnowiczanie w trzech spotkaniach z katowiczanami zdobyli zaledwie trzy bramki i w tym należy upatrywać największego mankamentu ekipy fińskiego szkoleniowca. Jeśli Zagłębiacy swoje szanse będą zamieniać na bramki, to kibice Zagłębia powinni być spokojni o wynik, bo przecież wiadomo nie od dziś, że siła rażenia sosnowieckiej ofensywy jest porażająca, tylko że do tej pory nie działała w meczach właśnie z rywalem zza miedzy.
Kiedy jednak lepiej przedłużyć serię zwycięstw niż przełamać tę niekorzystną, jak nie w półfinale Pucharu Polski. Jedno jest pewne, będziemy świadkami niebywałego hokejowego święta zarówno na tafli, jak i poza nią. Zakasujemy rękawy i czekamy na start spotkania już 28. grudnia o 18:00 na krynickim lodowisku. Transmisja spotkania w TVP Sport.
fot. Natala Woźniak