Sebastian Brynkus: Indywidualne osiągnięcia są na drugim planie

Już dziś ekipa ECB Zagłębia Sosnowiec podejmie na własnym lodowisku drużynę KH Energi Toruń. To niezwykle ważne spotkanie dla obydwóch zespołów w kontekście sytuacji tabeli. Gospodarze będą chcieli utrzymać pozycję, a goście z Torunia postarają się, żeby nie stracić punktowego kontaktu z czołówką tabeli. O kilka słów przed spotkaniem poprosiliśmy Sebastiana Brynkusa.
Puck Out: – Prowadzicie w tabeli THL, ale wystarczy jeden lub dwa potknięcia i możecie stracić fotel lidera. Czujesz presję związaną z tym, że drużyna ma wysokie aspiracje w tym sezonie?
Sebastian Brynkus, napastnik ECB Zagłębia Sosnowiec i reprezentacji Polski: – Na każdym sportowcu spoczywa presja zarówno w hokeju jak innych sportach. To jest normalne. Wiadomo po co przyszedłem do Sosnowca i staram się w każdym meczu dawać z sobie wszystko. Zaczęliśmy dobrze ten sezon, ale kto będzie pamiętał w kwietniu, że byliśmy w listopadzie liderami? Robota do wykonania dopiero przed nami i tak naprawdę po sezonie będzie ważne kto jest na jakim miejscu.
W piątek przegraliście z Oświęcimiem stosunkiem 1:4. Czy mogła wpłynąć na to przerwa reprezentacyjna?
Myślę, że nie. Zagraliśmy fajne dwie tercje, a w trzeciej po prostu skuteczność była po stronie Unii. Nie łączyłbym tego z przerwą reprezentacyjną.
Punktujesz prawie w każdym meczu. Zdradź kibicom swój sekret, jak to robisz?
Daje z siebie wszystko i cieszę się, że trener mi ufa. Najważniejsze, że jako drużyna zaczęliśmy dobrze, a indywidualne osiągnięcia są na drugim planie.
Rozmawiał: Krzysztof Baran
Foto. Natalia Woźniak