PUCKOUT.pl

Hokej na lodzie. Wyniki, analizy, statystyki

STS zapomniał o rocznicy klubowej tragedii. Zarząd przeprasza

Grafika wygenerowana przez AI

W piątek 23 stycznia w Sanoku odbył się mecz między STS-em Sanok, a Unią Oświęcim. Spotkanie zbiegło się w czasie z rocznicą tragicznej śmierci legendy sanockiego klubu – Piotra Milana. Próżno jednak było szukać podczas spotkania jakichkolwiek wspominek na temat tej rocznicy, co wywołało duże zbulwersowanie fanów sanockiej drużyny.

Tragiczne wydarzenia sprzed 31 lat

Przypomnijmy, że 23 stycznia 1995 roku doszło do niewyobrażalnej tragedii w historii sanockiego klubu. Autobus, którym podróżowała drużyna STS-u, został zdmuchnięty przez wiatr, przewrócony a następnie koziołkował na dachu. W wyniku tego zdarzenia śmierć poniosły trzy osoby, w tym Piotr Milan. Wychowanek drużyny STS-u był kluczowym zawodnikiem sanockiego klubu, a dodatkowego tragizmu dodawał fakt, że hokeista miał zaledwie niespełna 24 lata.

Koszulka Piotra Milana po dziś dzień wisi pod sufitem Sanok Areny i każdy kibic klubu z Podkarpacia wie, kim był ten hokeista i jak znacząca dla klubu była to persona. Dodatkowo na lodowisku w Sanoku wisi również baner wspominający Piotra Milana, który rzuca się w oczy przy każdym kontakcie z sanockim obiektem.

Zapominalski zarząd

Wszystkie te wspomnienia o Piotrze Milanie umknęły włodarzom sanockiego klubu, którzy nie zorganizowali żadnego wspomnienia o Piotrze w rocznicę jego tragicznej śmierci. Taki obrót spraw zbulwersował wielu kibiców podkarpackiego hokeja, którzy o swojej legendzie nigdy nie zapomnieli, jak i o wydarzeniach sprzed 31 lat.

My o komentarz postanowiliśmy zapytać u źródła, u prezes sanockiego STS-u Marty Przybysz.

Nie była to decyzja intencjonalna. Doszło do błędu organizacyjnego, za który w pełni bierze odpowiedzialność zarząd klubu – wyjaśnia prezes STS-u.

Był też dodatkowy faktor potęgujący niezadowolenie fanów. Władze klubu i osoby odpowiedzialne za social media tego dnia opublikowały na swoich platformach społecznościowych materiały na których widoczny był baner, upamiętniający Piotra Milana w tle.

Minuta ciszy w kolejnym spotkaniu, ale mleko już się rozlało

Zarządcy klubu zobowiązali się w odpowiedzi na zarzuty kibiców, że w najbliższym spotkaniu dojdzie do zadośćuczynienia za błędy popełnione przy ostatniej możliwości upamiętnienia ofiar tej straszliwej katastrofy. Zasadnym pytaniem jednak jest, czy to nie jest już za późno.

Podczas najbliższego meczu ligowego zostanie przeprowadzona minuta ciszy poświęcona pamięci Ofiar tej tragedii, a klub zadba o odpowiednią i należytą oprawę upamiętniającą – zaznacza Marta Przybysz.

Pełny komentarz zarządu STS-u

 W odpowiedzi na zarzuty od kibiców prezes sanockiego klubu przesłała nam odpowiedź. Pełną treść oświadczenia zamieszczamy poniżej:

– Zarząd Klubu STS Sanok z ubolewaniem przyjmuje fakt, że przed ostatnim meczem ligowym nie doszło do upamiętnienia rocznicy tragicznego wypadku z 1995 roku, który głęboko zapisał się w historii sanockiego środowiska hokejowego.

Nie była to decyzja intencjonalna. Doszło do błędu organizacyjnego, za który w pełni bierze odpowiedzialność zarząd klubu. Mamy świadomość, że ta rocznica ma dla Sanoka, rodzin Ofiar oraz całego środowiska sportowego szczególne znaczenie i powinna zostać uczczona w sposób godny i jednoznaczny.
Za to niedopatrzenie przepraszamy rodziny Ofiar, kibiców oraz wszystkich, dla których pamięć o tamtych wydarzeniach jest wciąż żywa.

Podczas najbliższego meczu ligowego zostanie przeprowadzona minuta ciszy poświęcona pamięci Ofiar tej tragedii, a klub zadba o odpowiednią i należytą oprawę upamiętniającą.

Pamięć o osobach, które współtworzyły historię sanockiego sportu, pozostaje dla nas wartością nadrzędną i nie podlega żadnym wątpliwościom – brzmi pełna treść odpowiedzi Marty Przybysz na nasze pytania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prawa autorskie © Wszelkie prawa zastrzeżone | Puckout 2025 | Newsphere autorstwa AF themes