PUCKOUT.pl

Hokej na lodzie. Wyniki, analizy, statystyki

Brąz dla Duńczyków. Fantastyczny Kieler nie wystarczył na medal

Bez medalu wrócą zawodnicy GKS-u Katowice z turnieju finałowego Pucharu Kontynentalnego. Hokeiści Jacka Płachty w meczu o trzecie miejsce ulegli liderom duńskiej Superligi, ekipie Herning Blue Fox 2:3 po rzutach karnych. Katowiczanom nie pomogła nawet fantastyczna dyspozycja Michała Kielera, który wybronił w regulaminowym czasie aż 39 z 41 strzałów rywali.

Mocny start GieKSy

Mocno rozpoczęli to spotkanie hokeiści z Katowic. Podopieczni Jacka Płachty od startu i chcieli narzucić swoje warunki gry i to im się udało. Już w 3. minucie strzał z niebieskiej oddał Vartinnen, a świetnie tor lotu krążka tuż przed duńskim golkiperem zmienił Ian McNulty dając katowiczanom błyskawiczne otwarcie spotkania. W dalszej części pierwszej odsłony gra się nieco wyrównała, ale dalej to hokeiści polskiego zespołu mieli więcej z gry i przy kilku okazjach dobrymi interwencjami musiał ratować zespół Mathias Seldrup. Po pierwszej odsłonie na tablicy wyników widniało zatem jednobramkowe prowadzenie GieKSy, która w tym momencie była bliżej brązu od rywali.

Druga tercja dla Duńczyków

Druga odsłona to już jednak inny obraz. Duńczycy nie chcieli tak łatwo się poddać w meczu o brąz i przejęli inicjatywę w meczu. Akcje zawodników z Herning sunęły raz za razem i tylko fenomenalny Michał Kieler trzymał korzystny wynik dla GKS-u. Najgroźniejsze sytuację pod bramką katowiczan mieli Kristiansen i Larsen. Thomsen z kolei jako jedyny znalazł receptę na Kielera, ale zabrakło mu hokejowego szczęścia, bo jego strzał skończył swoją przygodę na słupku bramki reprezentanta Polski. Po dość jednostronnej tercji, to wciąż jednak hokeiści ze stolicy Górnego Śląska utrzymywali swoje minimalne prowadzenie.

Skuteczna pogoń rywali

Trzecią tercję GieKSiarze zaczęli najlepiej jak mogli. Jacob Lundegard pociągnął z niebieskiej i krążek znalazł drogę do bramki Seldrupa, dzięki czemu zrobiło się już 2:0. Niezłomni Duńczycy jednak się nie poddali i w końcu udało im się znaleźć sposób, by zaskoczyć defensywę GKS-u i złapać kontakt. Aktywny w tym spotkaniu Thomsen z bliska dobił strzał Kristiansena, który wcześniej wypluł Kieler. Ta bramka tylko napędziła liderów duńskiej Superligi, którzy uderzyli ponownie, tym samym doprowadzając do wyrównania. Morten Poulsen, jedno z najbardziej znanych nazwisk duńskiego hokeja, otrzymał świetne podanie wzdłuż bramki i pozostało mu tylko dopełnić formalności i doprowadzić do remisu. Podpieczni Murraya Gratha do końca regulaminowego czasu mieli jeszcze chwilę czasu, ale nie udało im się przeciągnąć spotkania na swoją korzyść, co oznaczało że czeka nas kolejna dogrywka.

Nieudane karne GKS-u

Przed dogrywką porażała statystyka strzałów, która mocno przemawiała na korzyść Duńczyków, którzy wygrali w niej, aż 41-19. To pokazuje jak dużą rolę odegrał Michał Kieler w doprowadzeniu do tej dogrywki. Polski golkiper zatrzymał zatem 39 z 41 strzałów rywali. W dogrywce trzeba przyznać, że obydwie ekipy miały swoje okazje, ale żadna z druzyn nie byłaby w stanie pokonać golkipera rywali. To oznaczało, że rywalizację o brąz musiały rozstrzygnąć rzuty karne.

W serii rzutów karnych kuteczniejsi okazali się jednak zawodnicy z Danii i to oni mogli się cieszyć z brązowego medalu Pucharu Kontynentalnego. W ekipie z Herning swoje najazdy wykorzystali Nick Prastujov i Josh Prokop, dla katowiczan trafił jedynie Jacob Lunndegard,

Herning Blue Fox – GKS Katowice 3:2 po rzutach karnych (0:1, 0:0, 2:1, 0:0, 2:1k.)
0:1 Ian McNulty – Varttinen, Hoffman (02:26)
0:2 Jacob Lundegard – Fraszko, Wronka (40:21)
1:2 Hjalte Thomsen – Kristensen (43:12)
2:2 Morten Poulsen – Larsen (50:51)
3:2 Josh Prokop (65:00, decydujący rzut karny)

fot. Klaudia Baron

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prawa autorskie © Wszelkie prawa zastrzeżone | Puckout 2025 | Newsphere autorstwa AF themes