Brynkus po szalonym meczu w Sosnowcu: W szatni padły mocne słowa

Niezwykle emocjonujące było starcie między ECB Zagłębiem Sosnowiec, a KH Energą Toruń. Ostatecznie to gospodarze zwyciężyli w prawdziwym rollercoasterze na Stadionie Zimowym, nad ekipą z Torunia 6:5. O kilka słów poprosiliśmy podobnie, jak przed spotkaniem Sebastiana Brynkusa, zawodnika sosnowieckiej ekipy.
Puck Out: – Zdecydowanie był to mecz pełen zwrotów akcji. Pierwsza tercja to, aż 6 bramek. Czy możesz zdradzić co trener Wam powiedział po pierwszej odsłonie?
Sebastian Brynkus, napastnik ECB Zagłębia Sosnowiec: – Po pierwszej tercji padło sporo mocnych słów w szatni, bo tak naprawdę sami sobie skomplikowaliśmy mecz takim niechlujstwem w obronie , dominowaliśmy na krążku po czym wypad Torunia i bramka.
Czy w końcówce czułeś , że nadarzy się jeszcze jedna szansa, czy raczej skupienie było na obronie remisu?
Graliśmy do końca o zwycięstwo , wierzyliśmy że i do nas szczęście się uśmiechnie ,fajnie że wpadło i zgarnęliśmy 3 punkty.
Czy po dzisiejszym meczu możesz powiedzieć, że Toruń ma szansę sięgnąć po medale w tym roku? Nie stanwiano ich dziś w roli faworyta.
Za wcześnie, póki co na takie stwierdzenie ale w tym sezonie ta liga naprawdę jest bardzo wyrównana i jeśli utrzyma się tak do końca sezonu to może być kilka niespodzianek w play-off. Toruń od początku sezonu pokazuje, że ma dużo jakości w ofensywie, także wszystko jest możliwe.
Rozmawiał: Krzysztof Baran
fot.hokej.zaglebie.eu