ZIO 2026 Mediolan coraz bliżej. Kanada rezygnuje z kilku WIELKICH nazwisk!

Rozpoczęcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie coraz bliżej, a wraz z nim powrót na olimpijską taflę hokeistów NHL – pierwszy od ponad dekady. Kadra Kanady, naszpikowana gwiazdami najlepszej ligi świata, już teraz budzi ogromne emocje, ale nie tylko z powodu nazwisk, które się w niej znalazły. Równie głośno mówi się o tych, którzy do Mediolanu nie pojadą.
Oficjalny skład Team Canada wygląda następująco:
Napastnicy
Macklin Celebrini – San Jose Sharks
Anthony Cirelli – Tampa Bay Lightning
Sidney Crosby – Pittsburgh Penguins
Brandon Hagel – Tampa Bay Lightning
Bo Horvat – New York Islanders
Nathan MacKinnon – Colorado Avalanche
Brad Marchand – Florida Panthers
Mitch Marner – Vegas Golden Knights
Connor McDavid – Edmonton Oilers
Brayden Point – Tampa Bay Lightning
Sam Reinhart – Florida Panthers
Mark Stone – Vegas Golden Knights
Nick Suzuki – Montreal Canadiens
Tom Wilson – Washington Capitals
Obrońcy
Drew Doughty – Los Angeles Kings
Thomas Harley – Dallas Stars
Cale Makar – Colorado Avalanche
Josh Morrissey – Winnipeg Jets
Colton Parayko – St. Louis Blues
Travis Sanheim – Philadelphia Flyers
Shea Theodore – Vegas Golden Knights
Devon Toews – Colorado Avalanche
Bramkarze
Jordan Binnington – St. Louis Blues
Darcy Kuemper – Los Angeles Kings
Logan Thompson – Washington Capitals
Sztab trenerski
Doug Armstrong – Menadżer Generalny
Jon Cooper – Trener Głowny
Odważne decyzje selekcyjne niosły za sobą trudne rezygnacje z zawodników. Nieobecność kilku głośnych nazwisk w olimpijskiej kadrze Kanady stała się głównym tematem dyskusji. Kogo więc zabrakło?
Connor Bedard
Zanim 12 grudnia 2025 roku doznał kontuzji barku, skrzydłowy Chicago Blackhawks, zdobył 44 punkty w 31 meczach, ustępując pod tym względem w lidze tylko kapitanowi Colorado Avalanche, Nathanowi MacKinnonowi. 20-letni zawodnik z North Vancouver prezentował imponujące umiejętności, dzięki którym został wybrany z pierwszym numerem w drafcie NHL 2023 i wydawał się gotowy na swoje pierwsze Igrzyska Olimpijskie po debiucie w seniorskiej reprezentacji na Mistrzostwach Świata 2024. W ubiegłym sezonie był najlepszym strzelcem Chicago Blackhawks i jednym z liderów ligi w punktach zdobywanych w grze 5-na-5 wśród Kanadyjczyków, generując więcej strzałów na mecz niż kilku powołanych napastników, mimo znacznie słabszego zespołu.
Evan Bouchard
Nie da się zaprzeczyć ofensywnemu wpływowi Boucharda, zwłaszcza w grze w przewadze. Czasami potrafi być magikiem z krążkiem i od lat udowadnia, że jest w pełni zdolny do gry z zawodnikami najwyższej klasy. Był jednym z najlepiej punktujących obrońców NHL i kluczowym elementem gry w przewagach Edmonton Oilers, a jego średni czas na lodzie i wskaźniki posiadania krążka przewyższały część powołanych defensorów.
Sam Bennett
Bennett jest chyba najbardziej zaskakującą nieobecnością w kadrze. Po kolejnych triumfach w Pucharze Stanleya ugruntował swoją pozycję jako jeden z najlepszych zawodników ligi w play-offach. Niewielu potrafi tak jak on dezorientować rywali, igrając z kontrowersyjnymi zagraniami. Z 15 golami i siedmioma asystami w 23 meczach play-off zeszłej wiosny, Bennett zdobył Conn Smythe Trophy jako najbardziej wartościowy zawodnik fazy pucharowej. W bieżącym sezonie zdobył 16 goli i 17 asyst w 44 meczach. Czy Kanada pożałuje, że nie skorzystała z jego potencjału?
Seth Jarvis
Zaledwie dziewięć miesięcy po zdobyciu złota w turnieju 4 Nations Face-Off, Jarvis został pominięty. Kontuzja żebra z 19 grudnia mogła zmniejszyć jego szanse. Z 20 celnymi trafieniami jest liderem w Carolina Hurricanes. Jego defensywna gra i kontrola krążka przewyższają niektórych powołanych skrzydłowych, czyniąc go zawodnikiem kompletnym, zdolnym grać w każdej formacji.
Travis Konecny
Szanse Konecny’ego na miejsce w reprezentacji Kanady zmniejszyły się wraz z imponującym wejściem Toma Wilsona w tym sezonie. Choć miał przyzwoity sezon, napastnik Washington Capitals osiągał podobne statystyki, a przy tym większy wpływ na grę w porównaniu ze skrzydłowym Philadelphia Flyers. Konecny nie zakwalifikował się do kadry Kanady, mimo że regularnie przekraczał barierę 50 punktów w ostatnich czterech sezonach i wyróżniał się wysoką intensywnością gry bez krążka. Jego efektywność 5-na-5 przewyższała niektórych wybranych skrzydłowych, których powołano głównie ze względów fizycznych.
Ostateczny skład Kanady na Zimowe Igrzyska w Mediolanie 2026 to miks gwiazd NHL, doświadczonych weteranów i zawodników gotowych narzucić fizyczne tempo turnieju. Brak takich nazwisk jak Connor Bedard, Evan Bouchard czy Sam Bennett budzi emocje. Swój pierwszy pojedynek przeciwko czeskiej drużynie, klonowe liście rozegrają już 12 lutego 2026 roku w Milano Santagiulia Ice Hockey Arena. Emocje będą sięgały zenitu, a Kanada znów stanie przed szansą, by pokazać, że jest mocarstwem hokejowym na światowej scenie.