PUCKOUT.pl

Hokej na lodzie. Wyniki, analizy, statystyki

Unia przełamuje zasadę własnego lodu i jest o jeden mecz od finału!

Foto: Jarosław Fiedor Fotografia

Hokeiści Unii Oświęcim po bardzo zaciętym i wyrównanym spotkaniu pokonali na wyjeździe GKS Katowice w piątym meczu półfinałowej batalii. Podopieczni Roberta Kalabera tym samym przełamali serię zwycięstw obu ekip na własnym i po raz pierwszy wyszli na prowadzenie w półfinałowej serii. Już w kolejnym meczu przed własną publiką oświęcimianie mogą sobie zagwarantować miejsce w finale obok GKS-u Tychy.

Gospodarze zaczęli mocniej zgodnie z tradycją

Zdecydowanie lepiej w spotkanie weszli jednak zawodnicy z Katowic. Podopieczni Jacka Płachty już w 3. minucie spotkania wyszli na prowadzenie po bramce Sama Coatty, który dobrze się odnalazł i dobił strzał Hundaanpy z niebieskiej. Goście próbowali jeszcze odpowiedzieć w pierwszej odsłonie, ale ta sztuka im się nie udało. Również miejscowi mieli swoje okazje jeszcze w pierwszej odsłonie, ale Linus Lundin po utracie bramki nie pozwolił katowiczanom na zbyt wiele.

Fenomenalna druga tercja Unii

Unici za odrabianie strat wzięli się na poważnie w drugiej odsłonie. Najpierw w 24. minucie do wyrównania doprowadził Scarlett, który świetnie wykorzystał ciężką pracę kolegów z formacji. Po golu wyrównującym znów więcej z gry mieli podopieczni Jacka Płachty, ale krążek nie chciał tego dnia przekroczyć linii bramkowej świątyni Linusa Lundina. Na domiar złego dla miejscowych w 35. minucie goście z Oświęcimia wyszli na prowaszenie.

W 35. minucie Partanen wrzucił gumę bez wiary w końcowy sukces przed bramkę Eliassona. Krążek odbił się jednak tak nieszczęśliwie od szwedzkiego golkipera, że wyleciał na Hofmana, który nie mając możliwości manewru skierował go do własnej siatki i tym samym bramka została zapisana na konto Partanena. Unia utrzymała skromne prowadzenie do końca drugiej tercji.

Kontrola w końcówce

Oświęcimianie wyszli w pełni skoncentrowani na trzecią tercję i nie dali już sobie odebrać zwycięstwa. Mimo wysiłków katowickich zawodników, podopieczni Roberta Kalabera byli świetni w destrukcji i nie dopuszczali katowiczan do większych szans, nawet podczas gry w liczebnym deficycie.

Wynik meczu do końca był otwarty, ale emocje w tym starciu zamknął w 58. minucie Daniel Olsson Trkulja, który wykorzystał dore podanie od partnerów i soczystym strzałem nie dał szans Eliassonowi. Katowiczanie mając niewiele czasu na odrobienie dwóch bramek zdecydowali się ściągnąć bramkarza, ale i ten manewr nie przyniósł skutku. Rezultat spotkania golem do pustej bramki ustalił Eric Ahopelto i goście z Oświęcimia mogli się cieszyć z arcyważnego zwycięstwa w półfinałowej batalii.

GKS Katowice – Unia Oświęcim 1:4 (1:0, 0:2, 0:2)
Stan rywalizacji 2-3 dla Unii Oświęcim

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prawa autorskie © Wszelkie prawa zastrzeżone | Puckout 2025 | Newsphere autorstwa AF themes