Wakacyjny klimat w Oświęcimiu. Zagłębie stawia pierwszy krok ku brązowym medalom!

Foto; Natalia Woźniak
W pierwszym spotkaniu serii o trzecie miejsce TAUTON Hokej Ligi, hokeiści ECB Zagłębia Sosnowiec wygrali na wyjeździe z ekipą Unii Oświęcim 3:2. Tym samym podopieczni Mathiasa Lehtonena objęli prowadzenie w serii do dwóch zwycięstw i będą mieli dwie szanse na własnym lodzie, by sięgnąć po brąz.
Niemrawy początek
Trzeba przyznać, że spotkanie od samego początku nie porywało. Tempo nie było zbyt wysokie, a obydwie ekipy popełniały sporo błędów własnych przez co gra była szarpana i chaotyczna. Bloki defensywne również nie spisywały się na miarę swoich możliwości i mimo niedokładności, każda z drużyn miała swoje okazje. Poniżej swojego poziomu nie schodzili jednak bramkarze Linus Lundin i Niilo Halonen, dzięki którym do pierwszej przerwy nie byliśmy świadkami żadnych bramek, a wynik na tablicy świetlnej wskazywał bezbramkowy remis.
Skuteczni goście w drugiej odsłonie
Do 28. minuty kazali czekać hokeiści na otwierające trafienie. Pierwsi uderzyli goście, świetne podanie od Hamalainena wykorzystał Jokinen, który precyzyjnym uderzeniem umieścił gumę w samym okienku oświęcimskiej bramki. Bramka wyraźnie podłamała oświęcimian, którzy próbując się otworzyć, udostępnili przyjezdnym możliwość do zaskakiwania w szybkich kontrach. Po jednej z takich kontr guma trafiła w 35. minucie do Sebastiana Brynkus , który wypalił na bramkę Lundina. Wydawało się, że szwedzki golkiper Unii zażegnał zagrożenie, ale krążek obrał na tyle niekorzystną parabolę, że wtoczył się do świątyni Lundina i zrobiło się już 0:2 dla ekipy ECB Zagłębia Sosnowiec. Gospodarze mieli swoje okazje jeszcze w drugiej odsłonie, podczas gry w liczebnej przewadze, ale ich skuteczność w tym spotkaniu pozostawiała wiele do życzenia. Najkorzystniejszą sytuację zmarnował Ville Heikkinen, który mając przed sobą odkrytą bramkę, trafił jedynie w kij Niilo Halonena, który jakimś cudem uratował gości przed utratą bramki.
Pogoń Unii w trzeciej tercji
Podopieczni Roberta Kalabera wiedzieli, że muszą ruszyć, by jeszcze w tym starciu powalczyć. Gospodarze szybko znaleźli odpowiedź na poprzedni bramki Zagłębia. Już w 27. sekundzie trzeciej odsłony Peresunko świetnie wypatrzył Moutreya, a drugi z wymienionych ze spokojem ulokował gumę przy dalszym słupku bramki Halonena. Unici złapali kontakt i wiatr w żagle, ale świetnie spisywał się w bramce przyjezdnych Niilo Halonen, który bronił kolejne próby oświęcimian. Sosnowiczanie mieli kilka świetnych okazji w dalszej części trzeciej odsłony, ale ich nie wykorzystali. Oświęcimianie wykorzystali tą nieskuteczność gości i na nieco ponad 3 minuty przed końcem do wyrównania doprowadził Ołeksandr Peresunko, który wykorzystał błąd sosnowiczan i nie pomylił się w sytuacji sam na sam. Gdy wydawało się, że wszystko zmierza do dogrywki po wyrównaniu Unii, to błyskawicznie odpowiedzieli goście z Sosnowca. Zza bramki obsłużony został Jere Jokinen, który mając trochę miejsca i czasu znalazł lukę przy lewym słupku bramki Lundina i po raz kolejny wyprowadził podopiecznych trenera Lehtonena na prowadzenie. Przyjezdni tego prowadzenia już nie oddali i uporządkowali końcówkę spotkania pod swoje dyktando, czym znacznie zwiększyli swoje szanse w rywalizacji o brązowe medale.
Kolejne spotkanie w czwartek 2 kwietnia na Stadionie Zimowym w Sosnowcu.
KS Unia Oświęcim – ECB Zagłębie Sosnowiec 2:3 (0:0, 0:2, 2:1)
Stan rywalizacji do dwóch zwycięstw: 0-1 dla ECB Zagłębia Sosnowiec