Mocne otwarcie tyszan! Pierwsza batalia finału dla gości

Foto: Marcin Nowak
W pierwszym meczu finałowej serii TAURON Hokej Liga GKS Katowice przegrał na własnym lodzie z aktualnym mistrzem Polski 2:4. Podopieczni Pekki Tirkkonena wychodzą na prowadzenie w serii i potrzebują jeszcze trzech zwycięstw, by obronić tytuł najlepszego zespołu w kraju.
Wyrównany początek
Pierwsza tercja przyniosła zaciętą walkę, oba zespoły starały się narzucić własne tempo, jednak to Tyszanie pierwsi znaleźli drogę do bramki rywala. W dziesiątej minucie Alan Łyszczarczyk zza bramki Eliasson skierował krążek na nogę Olafa Bizackiego, który odbił się i wpadł do katowickiej bramki. Gospodarze zdążyli jeszcze odpowiedzieć przed końcem tercji, Patryk Wronka wyrównał wynik spotkania.
Fińska dwójka podkręca wynik
Po przerwie inicjatywę przejęła ekipa z Tychów. Najpierw precyzyjnym strzałem zza bulika prowadzenie dla gości zapewnił Rasmus Hejlanko, a chwilę później Joel Kerkkänen podwyższył wynik po podaniu spod bandy. Katowice próbowały odpowiedzieć, Ian McNulty znalazł drogę do siatki, jednak trafienie nie zostało uznane, ponieważ padło już po syrenie kończącej tercję.
Brutalny faul i podwójna przewaga dla gości
W ostatniej odsłonie GieKSa ruszyła do ofensywy, próbując odwrócić losy meczu. Jednak brutalny faul Iana McNulty’ego na Olafie Bizackim zakończył się karą meczu dla Kanadyjczyka. Chwilę później kara dla Vervedy sprawiła, że Tyszanie grali w podwójnej przewadze, którą natychmiast wykorzystali. Błyskawiczne rozegranie zakończył strzał Heljanko, który ponownie wpisał się na listę strzelców, notując na swoim koncie dublet. Trener Jacek Płachta zaryzykował ściągnięciem bramkarza, a trzy minuty przed końcem gola zdobył Mateusz Bepierszcz.
Kolejne hokejowe emocje już 2 kwietnia. O godzinie 18:00 w drugim meczu o brąz Zagłębie Sosnowiec zmierzy się z Unia Oświęcim, a o 20:30 odbędzie się drugi mecz o złoto w katowickiej ,,Satelicie”.
GKS Katowice – GKS Tychy 2:4 (1:1, 0:2, 1:1)
Stan rywalizacji: 1:0 dla GKS-u Tychy