PUCKOUT.pl

Hokej na lodzie. Wyniki, analizy, statystyki

Finałowy bój gigantów – kto sięgnie po złoto?

Foto: IIHF

Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie oraz Cortinie d’Ampezzo dobiegają końca, a ostatni finałowy pojedynek zapowiada się jako prawdziwe widowisko. Kanada i USA zmierzą się po raz pierwszy od 2010 roku.

Decydujący gol MacKinnona zapewnia finał

Reprezentacja Kanady awansowała do finału olimpijskiego turnieju hokeja na lodzie mężczyzn, pokonując Finlandię 3:2 w emocjonującym półfinale. „Klonowe Liście” odrobiły dwubramkową stratę i rozstrzygnęły spotkanie w samej końcówce. Zespół z Ameryki Północnej znalazł się w trudnym położeniu w drugiej tercji – przegrywał 0:2, a kontuzja uniemożliwiła grę ich kapitanowi, Sidney Crosby. Impuls do odrabiania strat dał Sam Reinhart, zdobywając bramkę kontaktową jeszcze przed przerwą. W trzeciej odsłonie do wyrównania doprowadził Shea Theodore, który precyzyjnym strzałem pokonał fińskiego golkipera. Gdy wydawało się, że o awansie zdecyduje dogrywka, w ostatniej minucie decydujący cios zadał Nathan MacKinnon. Jego trafienie dało drużynie pierwsze prowadzenie w tym starciu i przepustkę do finału. Chwilę później rywale zakwestionowali sytuację bramkową, sugerując spalonego przy wjeździe do tercji ofensywnej podczas gry w przewadze. Analiza wideo potwierdziła pierwotną decyzję sędziów.  Dla Kanady to pierwszy olimpijski finał od zwycięstwa w Soczi w 2014 roku. Po latach oczekiwania drużyna ponownie stanie przed szansą na złoto.

Amerykanie nie do zatrzymania

Reprezentacja USA pewnie pokonała Słowację 6:2, zapewniając sobie udział w meczu o złoty medal. Amerykańscy hokeiści wciąż czekają na olimpijskie złoto od czasu słynnego „cudu na lodzie” podczas Igrzysk w Lake Placid w 1980 roku. Spotkanie w Santagiulia Arena było popisem ofensywy drużyny USA – po dwóch tercjach prowadzenie wynosiło już 5:0. Wynik otworzył Dylan Larkin, a kolejne trafienia szybko ustaliły przebieg rywalizacji. Dwa gole zdobył Jack Hughes, który wracał do formy po problemach zdrowotnych i kontuzji ręki. Obrońca Zach Werenski zaliczył trzy asysty, a bramki i kluczowe podania dorzucili Brady Tkachuk, Jack Eichel oraz Tage Thompson. Mecz nie obył się też bez emocji i kar – Erik Cernák i Matthew Tkachuk otrzymali kary mniejsze za niesportowe zachowanie, natomiast Brady Tkachuk został ukarany karą meczu. Słowacy zdobyli bramki dopiero przy wysokim prowadzeniu rywali – trafili Juraj Slafkovský i Pavol Regenda. W bramce zaczynał Samuel Hlavaj, który obronił 19 z 23 strzałów,  w 32 minucie zmienił go Stanislav Skorvanek.

Finałowy pojedynek odbędzie się 22 lutego o godzinie 14:10 – kto sięgnie po olimpijskie złoto, a kto będzie musiał zadowolić się srebrem?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prawa autorskie © Wszelkie prawa zastrzeżone | Puckout 2025 | Newsphere autorstwa AF themes