Ostatni akcent z gospodarzami. Zatrzeć złe wrażenie

Foto: polskihokej,eu
Dwie porażki na szkocim turnieju European Cup of Nations sprawiają, że ostatni mecz z Wielką Brytanią urasta dla reprezentacji Polski do rangi spotkania o przełamanie. W Edynburgu Biało-Czerwoni zagrają nie tylko o punkty, ale też o sygnał, że mimo trudnych warunków turnieju zespół potrafi odpowiedzieć na wyzwania.
Dlaczego ten mecz jest dla Polski ważny?
Po dwóch przegranych spotkaniach każdy kolejny mecz ma coraz większe znaczenie mentalne. Starcie z Wielką Brytanią to szansa, by odbić się od dna tabeli i zakończyć turniej mocniejszym akcentem.
Jak Polacy prezentowali się w dotychczasowych meczach turnieju?
Wyniki nie były po stronie Biało-Czerwonych, którzy przegrali zarówno ze Słowenią, jak i z Ukrainą. Fragmentami widać było poprawę w organizacji gry i momenty, w których reprezentacja Polski potrafiła nawet zdominować sowich rywali. Problemem pozostawały jednak drugie odsłony, w których Polacy w obydwóch spotkaniach popełniali sporo błędów indywidualnych, przez co wyniki właśnie w tych tercjach łamały się na korzyść rywali.
Jakim zespołem jest Wielka Brytania?
Brytyjczycy grają szybko i fizycznie, chętnie atakują bramkę dużą liczbą strzałów i dobrze czują się na własnym lodzie. Jednocześnie nie jest to drużyna pozbawiona słabszych punktów, szczególnie w defensywie przy dłuższym ataku pozycyjnym rywala. Warto zaznaczyć, że podczas ostatnich MŚ dywizji IA to właśnie zawodnicy z Wysp Brytyjskich wywalczyli awans do najlepszej szestnastki globu, wygrywając całą imprezę.
Jak gramy z „Wyspiarzami”?
Biało-czerwoni już grali przeciwko Wielkiej Brytanii w tym sezonie reprezentacyjnym. W Sosnowcu górą reprezentacja Polski, która zwyciężyła z Brytyjczykami 1:0. Smutniejszy koniec miało jednak przedostatnie spotkanie z „Wyspiarzami”, kiedy to podopieczni Roberta Kalabera zostali rozbici przez rywali 3:0 w ostatnim meczu majowych Mistrzostw Świata w Rumunii.
Najważniejsze pytanie przed ostatnim meczem w Edynburgu
Czy mecz z Wielką Brytanią będzie tylko kolejną lekcją, czy wreszcie momentem przełamania dla reprezentacji Polski?