Niezwykłe hokejowe historie #1. Ksiądz Paweł Łukaszka – bramkarz, który został kapłanem

foto: dalejpodhale.pl
Historia nowotarskiego hokeja przypomina o postaci absolutnie wyjątkowej – człowieku, który stał się czymś więcej niż tylko znakomitym sportowcem. Ksiądz Paweł Łukaszka to żywy symbol Podhala, przykład tego, że wielki talent może prowadzić do jeszcze większych rzeczy.
Szybki ligowy debiut
Urodził się 6 lutego 1962 roku w Nowym Targu. Swoją hokejową drogę rozpoczął w 1973 roku, a już jako około 15-latek trenował z drużyną seniorską Podhala. Ligowy debiut zaliczył 26 września 1978 roku, mając zaledwie 16 lat. W trzeciej tercji meczu ze Stoczniowcem Gdańsk, zastąpił w bramce swojego mistrza – Tadeusza Słowakiewicza – dając sygnał, że na lodowisku pojawił się talent wyjątkowego formatu.
Wybitne osiągnięcia
Z „Szarotką” na piersi sięgnął po najcenniejsze klubowe trofeum, zdobywając Mistrzostwo Polski w 1979 roku. W ekstralidze rozegrał łącznie 69 spotkań, a jego znakomita postawa szybko otworzyła mu drzwi do reprezentacji Polski. W biało-czerwonych barwach zadebiutował podczas Igrzysk Olimpijskich w Lake Placid, w meczach z ZSRR i Japonią, gdzie zmienił Henryka Wojtynka. Zaprezentował się również podczas mistrzostw świata w Val Gardenie w 1981 roku, gdzie był już podstawowym bramkarzem drużyny narodowej. Z orzełkiem na piersi wystąpił w 30 meczach.
Zainteresowanie zza oceanu
Dobra dyspozycja sprawiła, że przed Pawłem Łukaszką w pewnym momencie otwierały się nawet perspektywy gry za oceanem. Jednak w wieku zaledwie 19 lat podjął decyzję, która całkowicie odmieniła jego życie. Zrezygnował z rozwijającej się kariery sportowej, odkładając kij hokejowy, by wybrać drogę kapłaństwa.

Początek kapłaństwa
Symbolicznym momentem tej drogi była prymicja w 1987 roku, odprawiona na lodowisku Podhala. W obecności tysięcy wzruszonych kibiców otrzymał wtedy wyjątkowy dar – złotą szarotkę z wygrawerowanym przesłaniem od kolegów z drużyny: „Bądź najlepszym obrońcą dzieła Bożego”. Słowa te stały się mottem jego dalszego życia.
Pasja do hokeja pozostała niezmienna
Choć sutanna zastąpiła bramkarski strój, hokej nigdy nie przestał być częścią jego serca. Jako ksiądz wystąpił jeszcze w barwach Podhala w meczach ligowych w 1990 roku. Grał także w drużynie TS Old Boys, z którą zdobył mistrzostwo Polski w 1998 roku. Zawsze wracał wtedy, gdy klub go potrzebował, potwierdzając, że prawdziwa pasja nie zna granic czasu.

Historia na film
Dziś Paweł Łukaszka pozostaje postacią wyjątkową – człowiekiem, który połączył świat sportu i wiary w jedną, spójną historię. Jak mówią kibice: to najlepszy ksiądz wśród hokeistów i najwybitniejszy hokeista wśród księży.
Źródła artykułu: puckout.pl/dalejpodhale.pl