PUCKOUT.pl

Hokej na lodzie. Wyniki, analizy, statystyki

Co wiemy po pierwszych sparingach?

Foto: Mateusz Mrachacz

W kalendarzu mamy połowę sierpnia, a w spotkaniach sparingowych widzieliśmy już niemal całą stawkę THL. Aż 8 z 10 drużyn, które zostały uwzględnione w terminarzu nadchodzącego sezonu ma już za sobą pierwsze towarzyskie granie. Zerknijmy zatem, jak do tej pory prezentowały się wyniki meczów towarzyskich przed sezonem 2026/27.


Najaktywniej w Bytomiu

Zacznijmy więc od najaktywniejszej drużyny tego etapu okresu przygotowawczego. Mowa tu o zespole Polonii Bytom, który ma za sobą już cztery spotkania. Były to dwa dwumecze z rywalami z TAURON Hokej Ligi. W przypadku obydwóch tych dwumeczów, bytomianie w zasadzie wypadli na remis – wygrywając pierwsze spotkanie, by w rewanżu musieć uznać wyższość rywali. Najpierw podopieczni Andrieja Gusowa skrzyżowali kije z ekipą JKH GKS-u Jastrzębie i w pierwszym sparingu odnieśli zwycięstwo 5:1, a w starciu rewanżowym ulegli ekipie spod czeskiej granicy 2:5. W kolejnym dwumeczu, hokeiści z Bytomia najpierw zwyciężyli 5:0 z Comarch Cracovią, by w rewanżu ulec „Pasom” 4:5 po dogrywce. 

Na plus w bytomskiej drużynie prezentuje się na pewno trzon drużyny, zawodnicy, którzy już w zeszłym sezonie stanowili o sile zespołu. Na wyróżnienie zasługują Mroczkowski, Padakin i Bujalskij, czyli zawodnicy doświadczeni i ograni pod batutą trenera Gusowa. Na podkreślenie zasługuje również prezencja Djaczenki w bytomskiej bramce. Wydaje się, że dyspozycja bytomian jest wprost uzależniona właśnie od bramkarza. to w meczach, gdy bytomskiej świątyni strzegł Djaczenko, bytomianom udawało się odnosić pewne triumfy. W pozostałych dwóch przypadkach, zawodnicy z Bytomia musieli przełknąć gorycz porażki.

Remisowe JKH i Cracovia

Jeśli zaś chodzi o zespoły Comarch Cracovii i JKH GKS-u Jastrzębie , to te drużyny do tej pory występowały jedynie w dwumeczach przeciwko Polonii Bytom i zbilansowały się na remis pod względem zwycięstw i porażek. W ekipie JKH GKS-u Jastrzębie w rewanżowym starciu odpaliły nowe strzelby wprost z Finlandii i ich dyspozycja może napawać optymizmem jastrzębskich kibiców. W zespole z Krakowa o pierwszym meczu sparingowym z całą pewnością chcą jak najszybciej zapomnieć, bo nie wychodziło nic. W drugim spotkaniu wyróżnili się nowo sprowadzeni. Dublet zaliczył młodziutki Borys Dawid, który dołączył do „Pasów” pod koniec ubiegłego sezonu, a autorem kolejnego dubletu był James White, czyli „świeży” nabytek drużyny Kristiana Dziubińskiego.

Bezbłędne Zagłębie

Drużyna ECZD Zagłębia Sosnowiec była drugim najktywniejszym graczem podczas sparingów. Za sosnowiczanami już trzy spotkanie sparingowe, w których podopieczni Matiasa „Maso” Lehtonena mogą się pochwalić bilansem trzech zwycięstw. Brązowi medaliści ubiegłorocznych wydają się bardzo dobrze przygotowani do nadchodzących spotkań ligowych, a trybiki w sosnowieckiej maszynie zazębiają się coraz lepiej.

Sosnowiczanie swoje przygotowanie rozpoczęli od starcia z KH Energą Toruń i wysokiego zwycięstwa, aż 8:3.  Następnie rozegrali 2 spotkania z czeskimi pierwszoligowcami i dwukrotnie odnieśli zwycięstwa. Najpierw poradzili sobie z ekipą Żubra Przerów 4:2, a potem rozprawili się z zespołem Poruby 3:2. Duży plus w przypadku sosnowieckiej ekipy można postawić przy młodych zawodnikach, którzy dołączyli do ekipy w ostatnim okienku transferowym. Trzeba przyznać, że bardzo widoczny i skuteczny jest Olaf Zachariasz, dodatkowo często punktuje również Jakub Musioł – to są z całą pewnością zawodnicy na których będzie trzeba zwracać uwagę podczas najbliższego sezonu. Nie zawodzą też „wyjadacze”, którzy konsekwentnie dokładają swoje cegiełki do końcowych triumfów.

„Stalowe Pierniki” osłabione

Wyżej wspomniani torunianie rozegrali do tej pory tylko jedno sparingowe starcie z ekipą ECZD Zagłębia Sosnowiec. Warto w tym miejscu, jednak zaznaczyć, że wynik „Stalowym Piernikom” odjechał dopiero w ostatniej odsłonie. Nieco zniekształcony odbiór tego sparingu mógł być spowodowany tym, że torunianie grali zaledwie na trzy piątki w niepełnym składzie i w trzeciej odsłonie brakło im sił. Niemniej jednak udanie w tym spotkaniu zaprezentowali się gospodarze z Sosnowca.

Dwumecz GieKSy z Unią

Zaledwie dwa wzajemne starcia do tej pory rozegrali hokeiści Unii Oświęcim i GKS-u Katowice. W Oświęcimiu górą byli goście z Katowic, a na katowickim Jantorze wygrali oświęcimscy zawodnicy. W pierwszym spotkaniu 4:2 zwyciężyli podopieczni Jacka Płachty. O wyniku wówczas decydowali doświadczeni już na polskich taflach Monto, Wronka, czy Krężołek. Debiutanckie trafienie zaliczył również Brock Bremer, a bardzo skutecznie między słupkami spisywał się Michał Kieler.

W drugim spotkaniu na katowickim Jantorze oglądaliśmy grad bramek, bo starcie skończyło się zwycięstwem gości, aż 6:4.  Dubletem ekipę z Chemików 4, wsparł Jere Jokinen, który tego lata przeniósł się do Oświęcimia z Sosnowca, ale dobrze wyglądali również nowi zawodnicy Unii. Punktowo wyróżnili się chociażby Rihards Marenis z bramką, czy Otto Nieminen z bramką i asystą na swoim koncie. Drobny falstart w katowickiej bramce zaliczył Connor LaCouvee, który w swoim debiucie wpuścił za swoje plecy aż 6 bramek.

Falstart Mistrzów Polski

Od falstartu z kolei okres przygotowawczy rozpoczęli Mistrzowie Polski. Tyszanie w swoim pierwszym sparingu zmierzyli się z ekipą AZ Hawierzowa. Czeski pierwszoligowiec dość niespodziewanie pewnie zwyciężył z GKS-em Tychy 3:1. Honor mistrzów Polski uratował niezawodny już Dominik Paś. Tyszanie wyglądali w tym pierwszym graniu nieco ospale i na nieco zagubionych. Po jednym sparingu ciężko jednak ferować jakiekolwiek wyroki, dotyczące obecnej dyspozycji. O tej tyskiej formie przekonamy się już niebawem, bowiem lada moment zaczynamy granie w Hokejowej Lidze Mistrzów od wyjazdowych starć w Pardubicach i Pilźnie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prawa autorskie © Wszelkie prawa zastrzeżone | Puckout 2025 | Newsphere autorstwa AF themes