Unia odpowiada! Oświęcimianie wygrywają u siebie

Foto: Jarosław Fiedor Fotografia
Udało się hokeistom KS Unii Oświęcim przełamać w półfinałowej serii. W trzecim meczu półfinałowej batalii podopieczni Roberta Kalabera pokonali przed własną publicznością ekipę GKS-u Katowice 3:2. Dzięki temu zwycięstwu oświęcimianie łapią kontakt z rywalem w serii.
Udany start gospodarzy
Dobrze weszli w to spotkanie hokeiści z Oświęcimia, którzy byli znacznie aktywniejsi w pierwszych minutach spotkania od swoich rywali z Katowic. Ta intensywność szybko się opłaciła, bo już w 10. minucie spotkania Soderberg huknął spod niebieskiej i trzeba przyznać, że nieźle przymierzył nie dając tym samym szans na skuteczną interwencją Eliassonowi. Hokeiści z Oświęcimia, pomimo kilku szans rywali na wyrównanie, tej przewagi jednak gospodarze do końca pierwszej odsłony nie wypuścili.
Decydująca druga odsłona
Druga tercja nie przyniosła wielkich zmian w obrazie gry. Dalej aktywniejszą stroną byli gospodarze, którzy uparcie parli do zdobycia drugiej bramki i ta sztuka im się udała. Przepiękną bramką popisał się Matthews, który po szalonym rajdzie umieścił gumę w katowickiej bramce.
Podrażnieni goście z Katowic znaleźli jednak odpowiedź na ten popis oświęcimskiego defensora. Kilka chwil później McNulty dobrze wypatrzył Coattę zza bramki, a temu nie pozostało nic innego jak umieścić krążek w sieci i cieszyć się z kontaktowej bramki.
Dwie minuty później uderzyli jednak znów miejscowi, katowiczanie popełnili błąd w ustawieniu na niebieskiej i kawałek miejsca świetnie wykorzystał Peresunko, który pognał z gumą, a następnie precyzyjnym uderzeniem zaskoczył Eliassona.
Pogoń GieKSy
Trzecia tercja stała pod znakiem pogoni podopiecznych Jacka Płachty, którzy za wszelką cenę pragnęli doprowadzić do wyrównania. Pierwszy krok ku temu osiągnięciu postawił w 47. minucie Jakub Hofman, ale jak się okazało, był to zarazem ostatni krok.
Po bramce Hofmana, katowiczanie parli naprzód ale oświęcimska defensywa w połączeniu z dobrze dysponowanym Lundinem była już przeszkodą nie do przejścia. Nie pomogło również wycofanie szwedzkiego golkipera GKS-u. Trzeba przyznać, że pod bramką Unii się kotłowało, ale krążek nie znalazł drogi do bramki, a to oznaczało, że oświęcimianie mogli się cieszyć z pierwszego półfinałowego zwycięstwa w tegorocznej fazie play-off.
KS Unia Oświęcim – GKS Katowice 3:2 (1:0, 2:1, 0:1)
Stan rywalizacji 1-2 dla GKS-u Katowice