PUCKOUT.pl

Hokej na lodzie. Wyniki, analizy, statystyki

Mecz na szczycie w Karwinie i arcyciekawe starcie w Toruniu. Zapowiedź wtorkowych meczów THL

ECB Zagłębie Sosnowiec - JKH GKS Jastrzębie

Hitowy mecz  27. kolejki między JKH GKS-em Jastrzębie, a ECB Zagłębiem Sosnowiec oraz spotkanie 31. kolejki THL pomiędzy ekipami KH Energi Toruń i Polonii Bytom zostaną rozegrane awansem we wtorkowy wieczór. Przyjrzyjmy się, zatem, czego możemy spodziewać się w tych starciach.

JKH GKS Jastrzębie – ECB Zagłębie Sosnowiec 18:30

Do czeskiej Karwiny przyjedzie lider rozgrywek, ekipa ECB Zagłębia Sosnowiec, by zmierzyć się z wiceliderem rozgrywek, drużyną JKH GKS-u Jastrzębie. Do tej pory obydwa zespoły mierzyły się w lidze dwukrotnie i dwukrotnie górą byli podopieczni Matiasa Lehtonena. W pierwszej rundzie sosnowiczanie ograli jastrzębian w Karwinie 3:1, a w drugiej rundzie po szalonym powrocie przed własną publicznością zaskoczyli gości zwycięstwem 5:3. W drugim z wymienionych spotkań, podopieczni trenera Bernackiego prowadzili już 3:0, ale podrażnieni hokeiści z Sosnowca odwrócili losy meczu i zgarnęli bardzo ważne 3 punkty.

Zawodnicy znad czeskiej granicy będą chcieli w końcu zrewanżować się gościom za wcześniejsze porażki. JKH jest ostatnio w dobrej formie i potwierdza swoją wysoką dyspozycję konkretnymi wynikami. Od wspomnianego meczu w Sosnowcu, jastrzębianie zanotowali 2 zwycięstwa nad STS-em Sanok i nad Polonią Bytom. Gra defensywna jastrzębskiej drużyny jawi się jako najlepsza w lidze, bo to właśnie ekipa trenera Bernackiego ma najbardziej szczelny blok defensywny w lidze.

Sosnowiczanie z kolei właśnie z defensywą mają największy problem w ostatnim czasem. Po naprawdę skutecznej grze w obronie w pierwszej fazie sezonu, nastał okres gorszej gry. Jako pierwsi wykorzystali to Katowiczanie, którzy jako pierwsi w sosnowieckiej twierdzy strzelili 3 bramki, następnie stracone 3 bramki właśnie w pojedynku z JKH, a po przerwie reprezentacyjnej cztery bramki w meczu z Unią i 5 bramek straconych z ekipą KH Energi Toruń.

Myślę, że z tego meczu mogą być zadowoleni tylko kibice. Na pewno nie jesteśmy zadowoleni my trenerzy. Uważam, że jak wstaniemy to musimy zacząć pracować, bo czeka nas dużo pracy – komentował ostatni mecz z KH Energą Toruń na pomeczowej konferencji prasowej trener Matias Lehtonen, który ewidentnie nie był w 100% zadowolony z wykonu swojego zespołu.

Czeka nas na pewno niesamowicie zacięte iw wyrównane spotkanie, a zarówno jastrzębianie, jak i sosnowiczanie będą chcieli pozostać na zwycięskiej ścieżce.

KH Energa ToruńPolonia Bytom 18:30

W meczu 31. kolejki rozgrywanym awansem we wtorkowy wieczór zmierzą się ekipy z Torunia i Bytomia. Na Tor-Tor zawitają zawsze groźni zawodnicy Polonii. Obydwa zespoły w ostatnim meczu poniosły minimalne porażki. Podopieczni Andrieja Gusowa ulegli w czeskiej Karwinie, ekipie JKH GKS-u Jastrzębie 0:2, a zawodnicy Samiego Hirvonena w absolutnie szalonym meczu ulegli liderowi rozgrywek – ekipie ECB Zagłębia Sosnowiec 5:6.

Warto zaznaczyć, że w dwóch poprzednich spotkaniach tych drużyn, górą byli hokeiści ze śląska. W pierwszej rundzie zawodnicy z Bytomia zwyciężyli 3:2 po dogrywce, a w drugiej rundzie bytomianie rozprawili się z torunianami na wyjeździe już bez dogrywki, zwyciężając 4:1. Zdecydowanie podopiecznym trenera Hirvonena, nie leży ten rywal.

Torunianie znani są w tym roku, jako jedna z najlepszych ofensyw w lidze, potwierdzili to również w ostatnim meczu z liderem, gdzie strzelili 5 bramek na wyjeździe. Dużo gorzej wygląda gra w defensywie, bo 5 bramek w Sosnowcu nie wystarczyło, by zdobyć choćby punkt.

Nie wiem, gdzie byliśmy w pierwszej odsłonie, najpewniej gdzieś między Toruniem a Sosnowcem (…) To trudne, ale musimy się nauczyć grać i wygrywać w takich meczach – analizował na gorąco po meczu w Sosnowcu, trener torunian Sami Hirvonen.

Z kolei podopieczni Andrieja Gusowa nie mają w ostatnim czasie dobrej passy. Zawodnicy z Bytomia za każdym razem przeciwstawiają się wyżej notowanym rywalom, ale bytomianom brakuje konkretów w postaci punktów i bramek. W ostatnich 3 spotkaniach bytomscy hokeiści zdobyli 4 bramki, po dwie z GKS-em Tychy i GKS-em Katowice i zero bramek w starciu z JKH GKS-em Jastrzębie, w którym goście oddali na bramkę gospodarzy więcej strzałów, niż gospodarze, a mimo to nie znaleźli drogi do bramki Karolusa Kaarlehto.

Z całą pewnością obie ekipy będą chciały zrehabilitować się po ostatnich porażkach. Jak będzie tym razem? – O tym przekonamy się już późnym wtorkowym wieczorem.

fot. Natalia Woźniak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prawa autorskie © Wszelkie prawa zastrzeżone | Puckout 2025 | Newsphere autorstwa AF themes