PUCKOUT.pl

Hokej na lodzie. Wyniki, analizy, statystyki

Ćwierćfinały rozstrzygnięte. To oni powalczą o medale MŚ!

Foto: IIHF

Za nami ćwierćfinałowe batalie Mistrzostw Świata Elity w Szwajcarii. Faworyci w większości nie zawiedli i pewnie pokonali swoich rywali i meldują się w strefie medalowej. O krążki na tegorocznych mistrzostwach powalczą ekipy Kanady, Finlandii, Szwajcarii i Norwegii.

Bezradni Czesi nie sprostali świetnym Finom

Reprezentanci Czech grali na tym czempionacie ze zmiennym szczęściem i bardzo dynamiczną formę. Bardzo dobre spotkania przeplatali z tymi gorszymi a do ćwierćfinałowej rywalizacji przystąpili z trzeciej lokaty, którą wywalczyli w swojej grupie. Zupełnie inaczej miały się nastroje w reprezentacji Finlandii. „Suomi” przebrnęli przez fazę grupową jak burza, a swojego pogromcę znaleźli jedynie w postaci gospodarzy – Szwajcarów, którzy rozgrywają wybitny turniej. To właśnie „Helweci” odebrali Skandynawom pierwsze miejsce w grupie. 

W spotkaniu ćwierćfinałowym zdecydowanie lepiej prezentowali się hokeiści z Finlandii. Już w pierwszej odsłonie Finowie prowadzili 2:0, a w kolejnych tylko potwierdzili swoją dominację nad czeskim rywale. Mimo, że statystyka strzałów wskazywałaby na niesamowicie wyrównane spotkanie, to jednak hokeiści „Suomi” skutecznie detronizowali wszystkie ofensywne atuty Czechów, sprawiając, że ta duża ilość strzałów była w większości nieprzygotowana i nie sprawiała problemów Annnunenowi. W ostatecznym rozrachunku, Finlandia pewnie pokonuje kolejną przeszkodę, pokonując naszych południowych sąsiadów 4:1 i z dużym komfortem czeka na półfinałowe starcie z Kanadą.

Finlandia – Czechy 4:1 (2:0, 1:1, 1:0)

Kanadyjczycy rewanżują się USA za Igrzyska Olimpijskie!

Można powiedzieć, że ćwierćfinałowe spotkanie między Kanadą a USA było swoistym rewanżem za niedawny finał igrzysk, który to na swoją korzyść rozstrzygnęli Amerykanie.  Do tego meczu jednak obie keipy przystąpiły w zupełnie odmiennych nastrojach. Hokeiści z Kanady mieli za sobą bardzo udaną fazę grupową, którą zwieńczyli pewnym zwycięstwem w grupie B, tracąc zaledwie jeden punkt w meczu z Norwegią. „Jankesi” z kolei po wielu perturbacjach do ćwierćfinału awansowali tak na prawdę w ostatnim spotkaniu, w którym pokonali Austriaków i rzutem na taśmę weszli do ćwierćfinałowych zestawień.

Od początku to starcie pokazało, że powtórki z Mediolanu raczej nie będzie. Zawodnicy spod znaku Klonowego Liścia szybko narzucili swój rytm i ułożyli sobie spotkanie pod swoje dyktando. Już w pierwszej tercji wyraźny sygnał do ataku dał młodziutki kapitan Macklin Celebrini, a potem Kanadyjczycy systematycznie dokładali kolejne trafienia, kończąc popis strzelecki w tym spotkaniu bramką drugiej wielkiej armaty Sidneya Crosby’ego.  Ostatecznie reprezentanci Kanady zwyciężyli w północnoamerykańskich derbach 4:0, a cały gwiazdorski trzon drużyny nie zawiódł. Swoją dużą cegiełkę dorzucił również Jet Greaves który wyzerował Amerykanów, zatrzymując wszystkie 34 strzały zmierzające w jego stronę.

Kanada – USA 4:0 (1:0, 2:0, 1:0)

Niesamowita, zjawiskowa, cudowna, fenomenalna Szwajcaria wciąż niepokonana! Szwedzi za burtą czempionatu!

Kolejne ćwierćfinałowe starcie to pojedynek między Szwajcarią a Szwecją. Podobnie jak w przypadku Kanady i USA mieliśmy tu spotkanie między niepokonanym zwycięzcą grupy, a drużyną, która rzutem na taśmę wywalczyła przepustkę do ćwierćfinału. Zaskakująco to Szwajcarzy zachwycali hokejowy świat w fazie grupowej, a Szwedzi przez kilka wpadek do ostatnich chwil musieli drżeć o fazę pucharową, gwarantując ją sobie dopiero zwyciężając ostatnie spotkanie ze Słowacją.

Początek tego pojedynku ułożył się lepiej dla przyjezdnych ze Szwecji, którzy jako pierwsi objęli prowadzenie. Szwajcarzy wyrównali jednak jeszcze w pierwszej tercji, a w drugiej tercji wyszli na komfortowe dwubramkowe prowadzenie. Trzeba przyznać, że po tym lekkim falstarcie w pierwszej odsłonie, „Helweci” w dalszej częście spotkania grali już, to co do tej pory i zachwycali kibiców i komentatorów w zachwyt. Gra podopiecznych Jana Cadieux była wręcz zjawiskowa, podania przemieszczały się szybko z kija na kij, a każdy najmniejszy błąd Szwedów był brutalnie wykorzystywany. Reprezentanci Szwecji po mizernej fazie grupowej trafili w ćwierćfinale na rywale zwyczajnie poza ich zasięgiem i muszą pogodzić się z końcem mistrzostw na etapie ćwierćfinału. Zawodnicy ze Szwajcarii z kolei są dalej niepokonani i z takim bilansem przystępują do półfinałowej bitwy z Norwegami z ogromnym komfortem psychicznym.

Szwajcaria – Szwecja 3:1 (1:1, 2:0, 0:0)

Norwegowie powalczą o medale. W pojedynku rewelacji turnieju pokonali Łotyszy

Ostatnie ćwierćfinałowe starcie, to pojedynek chyba na który nikt przed turniejem by nie stawiał. Rewelacja grupy B, czyli Norwegia , która dość zaskakująco zajęła drugie miejsce, mierzyła się z rewelacją grupy A – ekipą Łotwy. Obie drużyny zagrały bardzo udane zawody w fazie grupowej i dość niespodziewanie przy odrobinie pomocy losu trafiły na siebie w fazie pucharowej. Taki obrót wydarzeń sprawił, że jedna z tych ekip będzie miała w Szwajcarii okazję zawalczyć o medal.

Spotkanie ćwierćfinałowe było prawdziwą bitwą, ale na pierwszą bramkę musieliśmy czekać niemalże do połowy spotkań, kiedy to Norwegów na prowadzenie wyprowadził Koblar. Jak się okazało po zdobyciu bramki, „Wikingowie” skutecznie zabezpieczyli tyły i do pomocy ze skutecznymi interwencjami po raz kolejny świetnego Haukelanda dowieźli prowadzenie, aż do końcówki spotkania. Trzeba przyznać, że Łotysze robili w trzeciej tercji co mogli, by wrócić do spotkania, ale nawet 19 oddanych strzałów w trzeciej tercji nie starczyło, by choć raz zaskoczyć świetnego norweskiego golkipera. Ostatecznie Haukeland zatrzymał wszystkie 34 próby Łotyszy w tym starciu, a dzieła zniszczenia dopełnił Noah Steeh, który umieścił gumę w pustej łotewskiej bramce na kilkanaście sekund przed zakończeniem spotkania.

Norwegia – Łotwa 2:0 (0:0, 1:0, 1:0)

Prawdziwe hity w półfinałach!

Zgodnie z powyższym poznaliśmy już półfinałowe zestawienia. Gospodarze, czyli reprezentanci Szwajcarii zmierzą się z hokeistami z Norwegii. Z kolei drugą parę utworzą zawodnicy z Finlandii, którzy zmierzą się z Kanadą w walce o wielki finał Mistrzostw Świata.

Pary półfinałowe:

Kanada – Finlandia

Szwajcaria – Norwegia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prawa autorskie © Wszelkie prawa zastrzeżone | Puckout 2025 | Newsphere autorstwa AF themes