Kto ulegnie pierwszy? Huragan Karolina nie ustępuje i robi kolejny krok w stronę finału NHL.

Grafika: Madzia Ilukowicz
W ostatnich dniach temperatura w Konferencji Wschodniej podniosła się o kolejne kilka stopni. Carolina Hurricanes wygrało czwarty mecz finałów i prowadzi 3-1 w rywalizacji.
Montreal Canadiens są najmłodszą, jeśli chodzi o średnią wieku, drużyną w playoffach 2026 – ich średnia wieku to nieco ponad 25 lat. Ivan Demidov, zaledwie 19-letni napastnik Canadiens, jest jednocześnie najmłodszym zawodnikiem spośród wszystkich drużyn wciąż biorących udział w rozgrywkach. Dla rosyjskiego prawo-skrzydłowego to pierwsze playoffy w karierze. Mimo najniższego statystycznie wieku, Habs pozostają zespołem, który najczęściej sięgał po Świętego Graala, bo aż 24 razy.
Z drugiej strony mamy zaś Carolina Hurricanes, statystycznie o około 4 lata starszą drużynę, mającą za kapitana 38-letniego Jordana Staala, środkowego, który miał swój playoffowy debiut w sezonie 2006/07. Staal jest najstarszym zawodnikiem spośród trzech pozostałych w playoffach drużyn. Ekipa z Karoliny Północnej tylko raz sięgnęła po Puchar Stanleya, w roku 2006, choć regularnie od 7 lat melduje się w playoffach. Po ostatnim meczu można śmiało stwierdzić, że Canes ani myślą o spowolnieniu czy choćby małym potknięciu – nie zważając na to, że Les habitants mieli w rękach Puchar najczęściej.
Obydwie drużyny w swoich składach mają gwiazdy, których nazwiska są często rzucane w hokejowym świecie, najczęściej w kontekście przyszłości NHL.
Kapitan Montrealu, Nick Suzuki, choć nie najmłodsza w drużynie, to postać, która wraz z Jurajem Slafkovskim oraz Cole’em Caufieldem, uznawana jest za jedną z najmocniejszych pierwszych formacji w całej lidze. Młodzi i pełni werwy świetnie uzupełniają siebie nawzajem, dając kanadyjskiej drużynie siłę do walki. Suzuki do tej pory w playoffach zanotował 4 bramki, Caufield 5, z kolei Slafkovsky 6.
Sebastian Aho jest kolejnym zawodnikiem, który imponuje wynikami i grą. Choć nie gra tak widowiskowo jak inne gwiazdy, zanotował 4 gole w tegorocznych playoffach, a w sezonie 2025/26 wygrał ponad 50% wznowień. W całej swojej playoffowej karierze zdobył aż 11 goli w przewagach. Fiński środkowy jest także doceniany w rodzimej reprezentacji – w całej swojej, dotychczasowej karierze w błękitno-białych barwach zagrał 54 mecze.
Inną, znaną kibicom z bardzo dobrej techniki i pracy na krążku sylwetką, jest Andrei Svechnikov. Związany od 2018 roku z Karoliną Północną rosyjski napastnik nie boi się mocnej gry, jednocześnie wykorzystując wiele okazji na zdobycie bramek dla Canes. Tym samym spośród wszystkich wspomnianych tu zawodników, ma największą ilość kar – 18 minut w trakcie tegorocznych meczów fazy playoff.
Zarówno Carolina Hurricanes jak i Montreal Canadiens mają chrapkę na zmierzenie się z Vegas Golden Knights. Dzisiejszej nocy dowiemy się, komu jest to przeznaczone.