Spore sędziowskie kontrowersje na Mistrzostwach Świata. Meier nie grał w półfinale, mimo że na lodzie nie dostał kary meczu

Oprócz czystych hokejowych emocji w fazie ćwierćfinałowej, mieliśmy również sporą dawkę emocji pozasportowych. Ze spotkania półfinałowego przeciwko Norwegii wykluczony został szwajcarski hokeista -Timo Meier, który w spotkaniu ze Szwedami wszedł twardo kolanem w Oskara Sundqvista, czym naraził szwedzkiego zawodnika na poważną kontuzję. Co ciekawe sędziowie na lodzie nie dopatrzyli się przewinienia kwalifikującego się nawet na karę większą.
Do zdarzenia doszło w 35. minucie ćwierćfinałowego starcia. Wtedy to podczas wyprowadzenia kontrataku ze strony Szwedów, bezpardonowo Sundqvista potraktował Meier. Szwajcar na pełnej prędkości wjechał w kolano rywala i choć sam ucierpiał, to chwilę później wstał z lodu o własnych siłach. Z goła odmiennie wyglądała sprawa w przypadku hokeisty „Trzech Koron”. Sundqvist bardzo długo nie mógł podnieść się z lodu i wyraźnie cierpiał. W końcu opuścił lodowisko z asystą kolegów z drużyny, a chwilę później świat obiegły obrazki w których Sundqvist wywożony jest do szatni na wózku inwalidzkim.
Sędziowie na lodzie byli pewni swej decyzji i podyktowali obustronne wykluczenie, nawet nie korzystając z możliwości wideoweryfikacji. Timo Meier został ukarany dwoma minutami za… atak kijem trzymanym oburącz, czyli popularny cross-check. Co więcej wykluczony również został szwedzki hokeista, Albert Johansson, który to otrzymał karę dwóch minut za ostrość. Szwed ruszył pomścić swojego kolegę chwilę po wejściu Meiera, widząc brutalność tego zagrania i błyskawicznie sprowadził Meiera do parteru, za co właśnie został ukarany.
Całość sytuacji można obejrzeć w poniższym poście portalu Hockey Worldwide:
Co prawda całe zdarzenie nie miało wpływu na końcowy rezultat, bo Szwajcarzy wygrali pewnie 3:1, tak szwedzkie portale informacyjne i gazety szybko po zakończeniu spotkaniu pisały o sędziowskim skandalu. Warto zaznaczyć, że już w pierwszej odsłonie do szatni odesłany został Dean Kukan za faul od tyłu na jednym ze szwedzkich zawodników i obiektywnie rzecz ujmując „Helweci” byli bardzo agresywni w tym spotkaniu i grali wyjątkowo twardo na pograniczu przepisów.
Po spotkaniu pod wpływem presji i narastających spekulacji, mówiących o tym, że sędziowie boją się podejmować odważnych decyzji przeciwko gospodarzom turnieju, IIHF poinformowało w krótkim komunikacie, że za faul na Sundqviście, Timo Meier został zawieszony na jedno spotkanie, czyli półfinałowe starcie. Szwajcarska gwiazda będzie jednak dostępna do dyspozycji Jana Cadieux przed finałowym starciem. Taka decyzja komisji dyscyplinarnej nie do końca spodobała się jednak wszystkim kibicom. Niektórzy dość głośno mówią, że taki faul powinien wykluczyć zawodnika do końca turnieju mistrzostw świata.