Znamy finalistów Mistrzostw Świata 2026!

Foto: IIHF
Poznaliśmy już wyniki półfinałowych starć na szwajcarskich Mistrzostwach Świata Elity. Wiemy, zatem że w finale zmierzą się ekipy Szwajcarii i Finlandii. W meczu o brąz kije skrzyżują Norwegowie i Kanadyjczycy.
Szwajcarzy zgnietli rewelację turnieju
Nie było niespodzianki w pierwszym półfinałowym starciu. Norwegowie, którzy po świetnej fazie grupowej, przedarli się aż do półfinałów nie byli w stanie przeciwstawić się imponującej szwajcarskiej maszynie. „Helweci” niesieni dopingiem 10 tysięcy gardeł rozgromili rywali wynikiem, aż 6:0. Od początku spotkania gospodarze byli stroną dominującą i ich kontrola nad spotkaniem nie była w żaden poważny sposób zagrożona. Leonardo Genoni nie miał dziś wiele pracy, ale pewnie poradził sobie ze wszystkimi 20. próbami Norwegów. Dla szwajcarskiego golkipera to już trzeci shutout na domowym turnieju. Co istotne, dla szwajcarskiej ekipy w spotkaniu z Norwegami punktowała każda formacja od pierwszej po czwartą, a ostatnią bramkę w spotkaniu zapisał na swoje 13. napastnik Theo Rochette.
Przed Szwajcarami trzeci z rzędu finał mistrzostw świata. Dwa poprzednie „Helweci” przegrali, ale w tym roku reprezentanci Szwajcarii liczą, że z podporą własnych kibiców sięgną po złoto. Wikingowie” z kolei muszą jak najszybciej zapomnieć o tej klęsce i szybko ładować akumulatory na jutrzejsze starcie o brąz, by spróbować zaskoczyć Kanadyjczyków i wywalczyć dość niespodziewany medal.
Szwajcaria – Norwegia (1:0, 3:0, 2:0)
Świetna druga odsłona prowadzi Finów do zwycięstwa z gwiazdorską Kanadą
Do niemałej niespodzianki doszło w drugim półfinale. Przed starciem Finów z Kanadyjczykami, większość ekspertów stawiała w roli faworytów reprezentację Klonowego Liścia. To właśnie Kanadyjczycy i Szwajcarzy przed tym spotkaniem byli jedynymi niepokonanymi ekipami na tym turnieju. Spotkanie od mocnego uderzenia zaczęli jednak Skandynawowie, jednak Kanadyjczycy byli w stanie odwrócić spotkanie jeszcze w pierwszej odsłonie odpowiadając dwoma bramkami. Zawodni z Ameryki Północnej nie dali rady jednak rady znaleźć skutecznych odpowiedzi na to, co wydarzyło się w drugiej odsłonie. Finowie wyszli na tą tercję bardzo zmotywowani z jasnym celem i zaaplikowali gwiazdom światowego hokeja, aż trzy bramki nie tracąc przy tym żadnej i przed trzecią odsłoną zagwarantowali sobie dwubramkowe prowadzenie 4:2. Kto oglądał fiński hokej, ten wie że jeśli wynik jest korzystny to „Suomi” potrafią zagrać bardzo pragmatycznie i w fenomenalny sposób są w stanie strzec swojego prowadzenia. Nie inaczej było tym razem już w drugiej odsłonie, kiedy to zawodnicy ze Skandynawii pozwolili Kanadyjczykom na zaledwie trzy celne strzały oddane na bramkę Annunena. W trzeciej tercji europejska ekipa wciąż skutecznie chroniła dostępu do własnej bramki i zabezpieczyła tyły. Reprezentanci Klonowych Liści z takim stylem gry Finów mieli wyraźny problem i aż do końcówki starcia nie udało im się znaleźć recepty na solidne zasieki Annunena i jego partnerów z defensywy nawet raz i wynik pozostał niezmienny
Reprezentantom Kanady pozostaje walka o medal pocieszenia z Norwegami, natomiast Finowie będą chcieli zrewanżować się Szwajcarom za porażkę z fazy grupowej i zgarnąć gospodarzom złoto sprzed nosa.
Kanada – Finlandia 2:4 (2:1, 0:3, 0:0)
SKRÓT WKRÓTCE
HARMONOGRAM FINAŁOWEGO DNIA MISTRZOSTW ŚWIATA
Mecz o 3 miejsce:
Kanada – Norwegia – godzina 15:30
Finał:
Szwajcaria – Finlandia – godzina 20:20