Stało się to, o czym mówili kibice. STS Sanok łączy siły z Sokiłem Kijów

fot. Andrzej Golema
Zwołana dzisiaj na Arenie Sanok przez burmistrza Tomasza Matuszewskiego konferencja nie wyjaśniła wszystkich wątpliwości dotyczących przyszłości sanockiego hokeja. Potwierdziła jednak to, o czym plotkowano od wtorku. STS Sanok połączy siły z 16-krotnym mistrzem Ukrainy, drużyną Sokiła Kijów. Stołeczny klub ma wnieść jednak nie tylko kapitał finansowy, ale również sztab szkoleniowy oraz swoich czołowych zawodników.
Zagraniczny kapitał, ale udziały spółki w polskich rękach
Wiele pytań, które pojawiały się w przestrzeni publicznej przed konferencją, wciąż pozostają aktualne. Z prowadzonej w internecie relacji live, wynika, że nie został przedstawiony konkretny sponsor strategiczny. Według słów Burmistrza Matuszewskiego współpraca pomiędzy Sokiłem Kijów a STS-em Sanok ma gwarantować wsparcie ze strony kilku podmiotów, które dotychczas odpowiadały za finansowanie stołecznego klubu. Jednocześnie Matuszewski uspokajał kibiców oraz przedstawicieli mediów, że sto procent udziałów spółki pozostaje w polskich rękach, a licencja nie została sprzedana żadnemu obcemu podmiotowi. Taki krok ma gwarantować start drużyny pod herbem STS-u Sanok.
Budżet na poziomie 1 mln euro i spłata zobowiązań
Jak podkreślał Matuszewski, rozmowy prowadzone były z licznymi podmiotami, jednak pomimo starań wielu osób, na krajowym podwórku nie udało się znaleźć partnera, gwarantującego stabilność finansową. Współpraca podjęta pomiędzy klubami ma gwarantować również spłatę zobowiązań sanockiej spółki wobec wielu podmiotów. A te jak na hokejowe realia w Polsce są dosyć poważnym obciążeniem i sięgają, według deklaracji Matuszewskiego około 800 tysięcy złotych, w tym wobec samych zawodników mają wynosić około 100 tysięcy. Budżet na przyszły sezon, jaki mają zagwarantować podmioty stojące za Sokiłem Kijów, ma wynosić około miliona euro.
Przedstawiono prezesa oraz trenera
Do momentu podjęcia uchwały przez radę nadzorczą spółki, formalnie prezesem spółki pozostanie Marta Przybysz. Jednak znamy już nazwisko nowego prezesa, który osobiście zabrał głos. Jest nim Marek Pieniążek, Rzeszowianin od dwóch dekad związany ze środowiskiem sportowym. W swojej karierze od podstaw stawiał marketing między innymi w Polonii Bytom, piastował również stanowisko wiceprezesa KS Developres Rzeszów S.A. – zespołu kobiecej siatkówki.
Pierwszym trenerem STS-u Sanok w nadchodzącym sezonie będzie Oleg Shafarenko, dotychczasowy trener Sokiła Kijów, piastujący to stanowisko od sezonu 2020/2021, a także asystent trenera reprezentacji Ukrainy. Zapytany o obecność polskich trenerów w swoim sztabie, Shafarenko odparł jedynie, że to dobry pomysł, aby był taki trener obecny. Z przekazanych informacji można było również zrozumieć, że kadra ma być zbudowana na „najlepszych” zawodnikach, jakimi dysponują obie strony współpracy.