Stalowe nerwy Staala doprowadziły Canes do zwycięstwa

Grafika: Madzia Ilukowicz
Za nami czwarte spotkanie Vegas Golden Knights i Carolina Hurricanes, którego wynik przedłużył finałową rywalizację.
Stan rywalizacji jest teraz wyrównany. Huragan znów się zerwał i postawił się Rycerzom, wygrywając 5:3. Niestety dla Cartera Harta, kanadyjskiego bramkarza Vegas oznacza to, że stał się on pierwszym bramkarzem w historii NHL, który w każdym z meczów finałowych wpuścił po przynajmniej cztery bramki.
Pierwsza odsłona tego meczu była prawdziwą hokejową gratką dla kibiców obydwu stron. Najpierw Carolina trafiła do bramki Harta dwa razy, a po odpowiedzi Marka Stone’a z Vegas, Jordan Staal, kapitan Canes dorzucił kolejnego gola dla swojej drużyny. Emocje w T-mobile Arena sięgały zenitu.
W drugiej tercji sytuacja nie wyglądała najlepiej dla Canes. Vegas stanęło na wysokości zadania i z rycerską walecznością zamknęli Hurricanes w defensywie. Ich determinacja doprowadziła do wyrównania wyniku na 3:3 w 17. minucie drugiej odsłony, czego dokonał Brett Howden. Była to jego czternasta bramka w tegorocznych playoffach i ustanowiła nowy rekord w klubie.
Carolina Hurricanes nie przegrała dwóch meczów z rzędu od płowy stycznia – tym razem nie było inaczej, bo w trzeciej tercji ekipa z Raleigh wyszła z letargu. Czwartego gola strzelił po raz kolejny kapitan i to w kapitalnym stylu. Staal wrzucił krążek do bramki Vegas… upadając.
Ostateczny wynik ustanowił Nikolaj Ehlers, który strzelił do pustej bramki, po tym jak w 57. minucie trener Złotych Rycerzy zdecydował się na ściągnięcie bramkarza. Do tej zmiany doszło zaraz po tym, jak Hurricanes zostali ukarani za uwolnienie.
Przed nami kolejne dwa mecze, a na najbliższy, w piątek, wracamy do Karoliny Północnej. Idąc dotychczasowym tropem, to znów Vegas może objąć prowadzenie w rywalizacji. Czy Canes przerwą ten schemat wygranej za wygraną?