PUCKOUT.pl

Hokej na lodzie. Wyniki, analizy, statystyki

Brock Bremer: Polska to ukryty diament Europy

Foto: Omaha Athletics

Z serią Świeżynek THL powracamy do stolicy województwa śląskiego. Szefostwo GKS-u Katowice przeprowadziło rewolucję kadrową, gruntownie przebudowując skład. Jedną z nowych twarzy w drużynie wicemistrzów Polski jest Brock Bremer, 26-letni skrzydłowy rodem z Minnesoty, mający za sobą już doświadczenie z europejskimi taflami.


Puck Out: – W Katowicach czeka Cię drugi „europejski” sezon. Korzystając z doświadczenia zawodników, którzy skosztowali rozgrywek po obu stronach Atlantyku, chętnie pytamy o różnice, które najmocniej rzucają się w oczy?

Brock Bremer: – Muszę przyznać, że pokochałem europejski styl życia już po jednym sezonie spędzonym na starym kontynencie. Fakt, że mogłem występować tak blisko Kopenhagi, był dla mnie wyjątkowy. Możliwość poznania europejskiej różnorodności kulturowej i obcowania z bogatymi tradycjami to unikalne doświadczenie. W kwestiach hokejowych różnica moim zdaniem tkwi w szybkości gry. Szersze lodowiska pozwalają zawodnikom wykorzystywać szybkość w wyprowadzaniu akcji. Będąc na krążku, masz również nieco więcej czasu, co sprawia, że przejście przez tercję neutralną w Europie odbywa się nieco łatwiej. 

Zachwalasz uroki  malowniczej Skandynawii. Jak zatem doszło do tego, że Danię zamieniłeś na Górny Śląsk?

– Nie byłem pewny, jak potoczy się moja przygoda po pierwszym sezonie spędzonym w Europie i dokąd mnie to zaprowadzi. Wtedy na stole pojawiła się oferta ze strony GKS-u Katowice. Zrobiłem więc ogólne rozpoznanie i okazało się, że decyzja będzie bardzo prosta. Doszły do mnie bardzo dobre opinie na temat organizacji w klubie, miasta i mocnych mistrzowskich ambicji całego zespołu. Czuje się szczerze podekscytowany, że będę miał okazję już wkrótce dołączył do GieKSy.

A poziom sportowy samych rozgrywek? Jest dla Ciebie niewiadomą, czy raczej wiesz, co Cię może czekać? Być może udało Ci się zobaczyć występy naszych drużyn na arenie europejskiej?

– Tak naprawdę wciąż się uczę europejskiego hokeja i poznaję rozgrywki, więc zanim pojawiła się oferta z Katowic, o polskiej lidze nie wiedziałem nic. Gdy zacząłem zgłębiać temat, w oczy rzuciły mi się wyniki osiągane przez GKS w Pucharze Kontynentalnym. Z powodzeniem rywalizowali z duńskim Herningiem, co do którego siły miałem okazję się przekonać. To był jeden z argumentów, który przekonał mnie, że Katowice będą dobrym miejscem do kontynuowania kariery. 

GieKSa coraz chętniej stawia na zawodników z Ameryki Północnej. Z całą pewnością, dzięki temu łatwiej Ci będzie zaaklimatyzować się w takiej, choć nowej to jednak .swojskiej” szatni.

– Oczywiście, to pomoże każdemu z nas w procesie aklimatyzacji i integracji drużynowej. Rozmawiałem już z chłopkami, którzy wspólnie ze mną dołączą do zespołu i każdy z nich, podobnie jak ja, jest ciekawy, dokąd nas doprowadzi nadchodzący sezon.

Międzynarodowa przygoda z hokejem umożliwia Ci swobodne zwiedzanie świata, ale z tego, co wiem nie miałeś jeszcze okazji odwiedzić Polski? Posiadasz „swoje” miejsce na ziemi?

– Nie, nie miałem jeszcze styczności z Polską. Rozmawiałem jednak z osobami, które miały okazję już odwiedzić Polskę i wszystkie były zgodne, że Polska jest ukrytym diamentem na mapie Europy. Jeśli chodzi o moje miejsce na ziemi – powiem krótko, północna Minnesota. Jest tam mnóstwo jezior i klimat, który uwielbiam, doskonałe miejsce, aby spędzić całe lato.

I tradycyjnie, na zakończenie naszego cyklu – co nasza liga zyska dzięki Twojej obecności?

– Kibice mogą oczekiwać ode mnie wielkiej pasji do gry w każdym spotkaniu. Lubię twardą grę na krawędzi, bazującą na fizyczności, jednak odnajduje się również w szybkim kreowaniu rozegrania.

Rozmawiał: Kamil Przegendza
Redagował: Mateusz Mrachacz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prawa autorskie © Wszelkie prawa zastrzeżone | Puckout 2025 | Newsphere autorstwa AF themes