Hit w Karwinie dla lidera i bytomski patent na „Stalowe Pierniki”

Hokeiści ECB Zagłębia Sosnowiec pokonali w wyjazdowym rozgrywanym awansem, meczu na szczycie ekipę JKH GKS-u Jastrzębie 4:3 po dogrywce, dzięki czemu utrzymali pozycję lidera rozgrywek TAURON Hokej Ligi. Sosnowiczanie znów przez większość meczu musieli gonić wynik, by zwyciężyć w dogrywce nad wiceliderem. Z kolei w rozgrywanym awansem spotkaniu 31. kolejki KH Energa Toruń uległa ekipie Polonii Bytom 2:4 na własnym lodzie.
JKH GKS Jastrzębie – ECB Zagłębie Sosnowiec 3:4 po dogrywce (2:0, 1:2, 0:1, 0:1)
Pierwsza odsłona to do pewnego momentu prawdziwa tercja walki. Oba zespoły bardzo skutecznie broniły dostępu do swoich bramek i sytuacji bramkowych było bardzo mało. Co prawda wydawało się, że już w 2. minucie goście obejmą prowadzenie po sprytnym zagraniu Pipponena, ale po krótkiej naradzie okazało się, że bramki nie było i mieliśmy w dalszym ciągu 0:0.
W późniejszej fazie pierwszej odsłony, gdy coraz więcej do głosu dochodzili gospodarze, gościom zaczęły przydarzać się faule. To właśnie faule, które spowodowały wykluczenia kosztowały przyjezdnych z Sosnowca utratę dwóch pierwszych bramek w spotkaniu. Najpierw Sozanski, a niecałą minutę później dołączył do niego Roine na ławce kar i jastrzębianie perfekcyjnie wykorzystali ten okres gry w liczebnej przewadze.
Jeszcze podczas podwójnej przewagi pierwszy cios starcia wyprowadził Szymon Kiełbicki, który soczystym strzałem ze strefy międzybulikowej nie dał żadnych szans Miarce, a kilka chwil później podopieczni trenera Bernackiego podwyższyli swoje prowadzenie za sprawą niesygnalizowanego strzału Sihvonena, przy którym również zasłonięty Miarka nie miał wiele szans na skuteczną interwencją.
Po takim zimnym prysznicu, sosnowiczanie ruszyli do odrabiania strat i mieli kilka okazji jeszcze w pierwszej odsłonie w tym grę w przewadze, ale jastrzębska defensywa do spółki ze świetnie broniącym Kaarlehto poradziła sobie ze wszystkimi atakami dotychczasowego lidera rozgrywek THL i po pierwszej części spotkania w Karwinie, to zawodnicy JKH mogli się cieszyć z dwubramkowego prowadzenia.
Druga część spotkania to dalsze poszukiwania kontaktowej bramki przez sosnowiczan, ale trzeba przyznać, że golkiper gospodarzy radził sobie świetnie i powstrzymał kilka na prawdę groźnych sytuacji na początku drugiej odsłony. Sosnowiczanie potrafili zamykać jastrzębian na dłuższe okresy w ich tercji obronnej, ale brakowało konkretów i bramek.
Ta sytuacja zmieniła się w 31. minucie kiedy Sozanski świetnie wypatrzył z drugiej strony Brynkusa, który mocnym strzałem pod poprzeczkę dał kontakt Zagłębiu. Od zdobycia bramki sosnowiczanie przycisnęli na przysłowiowy „gaz” jeszcze mocniej i co chwilę dochodzili do sytuacji strzeleckich, ale fenomenalnie spisywał się między słupkami Kaarlehto i to głównie dzięki niemu hokeiści JKH wciąż prowadzili w tym spotkaniu.
Najwięcej emocji w trzeciej odsłonie przyniosła jednak ostatnia minuta. Długo kruszyli mur goście z Sosnowca ale po dwójkowej akcji Roine-Sozanski, ten drugi umieścił krążek w okienku bramki Kaarlehto i doprowadził do wyrównania. Gdy wszystkim wydawało się, że z wynikiem remisowym przystąpimy do trzeciej tercji, to znów uderzyli zawodnicy z Jastrzębia. Od razu po wygranym wznowieniu po utracie bramki urwali się miejscowi, a składną akcję wykończył Stolarski i znów podopieczni trenera Bernackiego uderzyli, przez co na drugą przerwę zjeżdżali tym razem z jednobramkowym prowadzeniem.
Trzecia tercja to solidna ofensywa gości z Sosnowca, którzy raz za razem meldowali się w tercjo ofensywnej, to przyniosło efekty w 47. minucie, kiedy to sosnowiczanie grali w przewadze. Chmielewski wyśmienitym crossowym podanie dostrzegł Roinego, który nie mógł nie trafić do odkrytej całkowicie jastrzębskiej bramki i znowu na lodowisku w Karwinie mieliśmy remis.
Do końca spotkania, zarówno jedni, jak i drudzy próbowali jeszcze zaskoczyć defensywę rywali, ale było widać dużo ostrożności w tych zapędach ofensywnych obu ekip i trzecia odsłona nie przyniosła więcej bramek, a zatem czekała nas dogrywka, by wyłonić zwycięzcę meczu na szczycie TAURON Hokej Ligi. To oznaczało też, że niezależnie od wyniku dogrywki drużyna gości nie spadnie z fotela lidera rozgrywek.
W dogrywce kary gubiły obie ekipy, najpierw dwukrotnie faulowali jastrzębianie i dali sosnowiczanom szansę gry w podwójnej przewadze, ci jednak nie potrafili jej wykorzystać, a chwilę później sami faulowali i zrobiła się już tylko przewaga 4 na 3.
Podopiecznym Matiasa Lehtonena udało się jednak wykorzystać tą pomniejszoną przewagę. W 63. minucie Jere Matias Alanen pociągnął z bulika w samo okienko bramki miejscowych i zamknął hokejowe emocje we wtorkowy wieczór na lodowisku w Karwinie. Sosnowiczanie dopisują do swojego konta bardzo istotne 2 punkty i pozostają na fotelu lidera TAURON Hokej Ligi.
KH Energa Toruń – Polonia Bytom 2-4 (0:0, 1:1, 1:3)
W drugim wtorkowym spotkaniu zawodnicy Polonii Bytom pokonali na wyjeździe ekipę KH Energi Toruń. Bytomianie mają w tym sezonie patent na „Stalowe Pierniki”, bo to już ich trzecie zwycięstwo z ekipą z Torunia w tym sezonie. Kluczowa dla wyniku spotkaniu okazała się być trzecia odsłona, w której podopieczni Andrieja Gusowa przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę i dobili zespół z grodu Kopernika golem do pustej bramki.