PUCKOUT.pl

Hokej na lodzie. Wyniki, analizy, statystyki

Oko za oko, ząb za ząb. Vegas Golden Knights wygrywają trzeci mecz finałów Pucharu Stanleya.

Grafika: Madzia Ilukowicz

Widowisko, bo ciężko nazwać to inaczej, które miało miejsce dzisiejszej nocy stało się historyczne – pobito aż trzy rekordy! Podsumujmy więc thriller, który stworzył ostatni mecz, trwający aż 85 minut.

Pierwsza tercja przeszła bez trafień. Żadna z drużyn nie chciała oddać szansy na pierwszą bramkę, oddając łącznie 37 body checków. W całym meczu to Vegas dominowało wchodzeniem w przeciwnika, notując aż 66 uderzeń. Mimo fizycznego charakteru pierwszej tercji, a także całego spotkania, sędziowie zasądzili łącznie tylko po 4 minuty kar. 

Na czas drugiej tercji to Vegas stało się huraganem, kiedy po dwóch nieuznanych bramkach, strzelili cztery kolejne, trochę jakby w ramach odwetu. Carolina przez całą drugą tercję pozostawała bezbronna do tego stopnia, że trener, Rod Brind’Amour postawił na zmianę bramkarza w kolejnej odsłonie. Zamiast Fredrika Andersena, pomiędzy słupkami stanął Brandon Bussi, debiutant tych playoffów. 

W drugiej części meczu miało miejsce historyczne pobicie rekordu finałów NHL przez Mitcha Marnera, absolutną gwiazdę Vegas. Zdobył hat tricka w jedynie 6 minut i 10 sekund, tym samym pobijając rekord Maurice Richarda z 1957 roku, który dokonał tego w 6 minut i 21 sekund. Dodatkowo Marner w tym meczu zaliczył jedną asystę, co, dając mu cztery punkty, sprawiło, że stał się on pierwszym zawodnikiem NHL, który zdobył aż cztery punkty w trakcie jednej tercji w historii finałów.

Canes w trzeciej tercji odzyskali swoje momentum i wyrównało wynik, wciskając krążek do bramki cztery razy w 11 minut. Już to jest imponującym wynikiem po 40 minutach spotkania, w którym nie byli w stanie powiedzieć ani słowa. Ekipa z Karoliny Północnej dokonała jednak czegoś jeszcze bardziej imponującego, bo trzy z tych czterech goli trafili w 39 sekund, ustanawiając playoffowy rekord. Dodatkowo, ten rekord doprowadził też do tego, że Carolina stała się drugą drużyną w całej historii NHL, a pierwszą od 50 lat, która wyrównała stan meczu, przegrywając aż do czerech. Tym zrywem wyszarpali Złotym Rycerzom dogrywkę, a właściwie dwie.

Pierwsza dogrywka nie przyniosła jednak rozstrzygnięcia tego spotkania, trzymając całą halę w napięciu. Bussi ratował Carolinę przed atakami Vegas, które momentami były naprawdę dużym zagrożeniem. Z drugiej strony jednak Hurricanes wykorzystali morale, które po trzeciej tercji poszybowały w górę i na chwilę zupełnie zamknęli przeciwnika. Carter Hart dwoił się i troił, a ostatecznie pomógł mu słupek, od którego krążek odbił się po strzale Sebastiana Aho.

W drugiej dogrywce Golden Knights potrzebowało tylko niecałych 6 minut, żeby strzelić złotego gola na 5:4, co osiągnął Shea Theodore. Widać było ogromną determinację Vegas do zakończenia tego meczu na swoją korzyść, co odebrało Hurricanes nie tylko wygraną, ale także świetny bilans wygranych dogrywek, który do dziś wynosił 6:0.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prawa autorskie © Wszelkie prawa zastrzeżone | Puckout 2025 | Newsphere autorstwa AF themes