PUCKOUT.pl

Hokej na lodzie. Wyniki, analizy, statystyki

Bolesna porażka z Węgrami. Koniec polskich marzeń o dywizji IA

Foto: polskihokej.eu

Zrealizował się najgorszy z możliwych scenariuszy dla młodzieżowej reprezentacji Polski do lat 18. Wyniki w innych meczach nie pomogły i Polacy musieli walczyć w meczu o wszystko z rówieśnikami z Węgier. „Madziarzy” okazali się być bardzo skuteczni w defensywie i wykorzystali swoje szanse, wygrywając 5:0. Tym samym reprezentanci Węgier pozbawili szans na utrzymanie podopiecznych trenera Rostkowskiego.

Bezbramkowa pierwsza odsłona

W pierwszej odsłonie dużo było sytuacji po obu stronach, ale świetnie radzili sobie bramkarze po obu stronach lodowej tafli. Warto zaznaczyć, że ze względu na kontuzję Kacpra Rydzonia, w polskiej bramce zamienił go Mikołaj Juszczyk.  Po obydwóch drużynach widać było jednak trudy turnieju i że jest to piąty mecz każdej z ekip. Więcej pracy miał jednak polski golkiper, który momentami raz po raz musiał sobie radzić z groźnymi próbami rywali. Polacy z kolei nie mogli się przebić przez bardzo szczelne węgierskie zasieki.

Pierwsze ciosy w drugiej odsłonie

Na premierowe trafienia trzeba było czekać do drugiej odsłony. Niestety dla nas, wszystkie skuteczne próby należały do reprezentantów Węgier. Rywale otworzyli wynik w 22 minucie na samym początku środkowej odsłony po pięknej akcji. Vanyolos dobrze ustawiony przed bramką otrzymał świetne podanie od Barotiego i miał przed sobą całą pustą bramkę. Węgierski napastnik mógł sobie wybrać, gdzie umieścić gumę i zdecydował się ja umieścić bezpiecznie w polskiej siatce.

Siedem minut później zrobiło się już bardzo źle. Besenyi wykorzystał błąd Polaków i pokonał Juszczyka. Biało-czerwoni starali się zrobić cokolwiek, jednak widocznie nie mieli pomysłu, jak złamać węgierską defensywę. Dodatkowo Polacy zdawali się z każdą chwilą coraz bardziej opadać z sił, przegrywali pojedynki indywidualne i szybkościowe. Mikołaj Juszczyk był na dobrą sprawę jedynym sprawcą, że prowadzenie oponentów po drugiej odsłonie nie było wyższe. Przed ostatnią odsłoną młodzi biało-czerwoni mieli, aż dwie bramki do odrobienia.

Dobicie w trzeciej tercji

Węgrzy dzieło zniszczenia dokończyli w trzeciej odsłonie. Już w 38. sekundzie ostatniej odsłony Vanyolos znów był w dobrym miejscu o dobrym czasie i znów miał przed sobą odkrytą bramkę. Ofensor ekipy węgierskiej takich sytuacji nie zwykł marnować i zdobył swoją drugą bramkę i trzecią w spotkaniu dla reprezentacji „Madziarów”. Polacy rzucili się do ataków, ale niestety bardzo niewiele z tego wynikało, a do groźniejszych sytuacji dochodzili rywale.

Kolejną bramkę dołożył Baroti, podczas gry w liczebnej przewadze i sytuacja Polaków stawała się już jasna. Biało-czerwoni z każdą minutą przybliżali się do spadku z dywizji IA i był on coraz bardziej nieuchronny. Polacy nie byli w stanie realnie zagrozić węgierskiej bramce, a rywale skutecznie bronili dostępu do własnej bramki. Polaków dobił jeszcze w samej końcówce Horvath-Tertak w przewadze, tym samym ustalając wynik spotkania na 5:0. Taki wynik sprawił, że po roku biało-czerwoni muszą się pożegnać z dywizją IA.

Polska U18 – Węgry U18 0:5 (0:0, 0:2, 0:3)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prawa autorskie © Wszelkie prawa zastrzeżone | Puckout 2025 | Newsphere autorstwa AF themes