PUCKOUT.pl

Hokej na lodzie. Wyniki, analizy, statystyki

Jakub Ślusarczyk po przegranej walce o elitę. „Nigdy nikomu takiego uczucia nie chciałbym przekazać”

Foto: Daniel Sobociński

Polacy przegrali z Litwą 1:2 po dogrywce i zmarnowali świetną okazję na awans między najlepszą szesnastkę globu. Układ spotkań pozwolił Polakom marzyć o grze wśród najlepszych na świecie, ale sami sobie te marzenia odebraliśmy. O przyczyny takiego stanu rzeczy, dopytywaliśmy Jakuba Ślusarczyka, debiutanta na seniorskich Mistrzostwach Świata.

Puck Out: – Ten debiut na seniorskich mistrzostwach. Było bardzo blisko, żeby zrobić coś wielkiego, ale kończymy tą imprezę z bardzo dużym smutkiem i niedosytem.

Jakub Ślusarczyk, ofensor polskiej kadry:Zdecydowanie. To jest uczucie, którego nie jestem w stanie przekazać komuś i nigdy nie chcę, bo jest to uczucie, które.. jakaś pustka po prostu. Patrząc na rozwój tego meczu, gdzie Litwa zagrała bardzo z poświęceniem i chciała wydrzeć każdy krążek z rogu, każdy krążek w środkowej tercji. Grała mądrze pod względem tego co chciała osiągnąć. Po tym jak strzelili tą bramkę, to jest bardzo inteligentny hokej co zagrali, wykorzystali przewagę, a następnie trzymanie wyniku. Biliśmy dzisiaj głową w mur. Brakło brudnych bramek, tak jak ta pierwsza bramka. Brakło pójścia do bramki może, choć w ostatnich minutach pokazaliśmy, że się da. Może od początku powinniśmy to robić, a my tak stopniowo, stopniowo dokładaliśmy. To był ostatni mecz turnieju, ostatni mecz w sezonie tak na prawdę dla wszystkich. 

W tym turnieju przeszliśmy chyba przez wszystkie stany emocjonalne. Najpierw radość, potem smutek, potem znowu radość, bo te spotkania trochę ułożyły się pod nas. Nie myślisz, że zabrakło tej chłodnej głowy?

Myślę, że tak, ale to jest kwestia doświadczenia. Może tego doświadczenia w takich meczach nam trochę zabrakło. Brakło może takiej pewności siebie, żeby to wykończyć. Ciężko mi się to ocenia, bo tak jak mówię pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. Strasznie przykro mi jest tego co zrobiliśmy, tego całego poświęcenia z poprzednich meczów, które poszło na marne tak na prawdę. Z tego meczu z Kazachstanem, wiadomo ten wynik nie był dobry bo przegraliśmy, ale z Francją to poświęcenie całe, ten mecz z Ukrainą, który nie był dobry ale wygraliśmy, potem ten mecz z Japonią świetny i nadzieja. Potem ten mecz Kazachstanu i tak na prawdę ta Ukraina nas już nie interesowała. Wszystko mieliśmy w swoich rękach i to jest straszne, jak to się potoczyło wszystko.

Pamiętasz kiedyś turniej kiedy do ostatniego meczu było tak blisko, żeby każdy grał o coś w ostatnim dniu turnieju?

To, że wszystkie drużyny grały o wszystko, to jest na prawdę niesamowite. Ogólnie ten hokej w tym roku, jak i cała nasza polska liga, jak i mistrzostwa świata były bardzo wyrównane. W dzisiejszych czasach ten hokej sprowadza się do detali, do małych różnic. Ten turniej też pokazał, że te małe szczegóły robią różnicę. Myślę, że cały ten turniej to był o tych detalach małych. Zabrakło tego ostatniego kroku.

Rozmawiał: Kamil Przegendza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prawa autorskie © Wszelkie prawa zastrzeżone | Puckout 2025 | Newsphere autorstwa AF themes