Victor Björkung: Nowy obrońca o doświadczeniu, stylu gry i celach w polskiej lidze – ekskluzywny wywiad

Doświadczony szwedzki obrońca Victor Björkung dołączył do lidera rozgrywek THL, drużyny ECB Zagłębie Sosnowiec. Przez ostatnie lata rywalizował w ligach europejskich i miał okazję grać w USA. Hokeista opowiada o swoich dwóch ostatnich sezonach, przygotowaniach do nowego etapu kariery oraz tym, co chce wnieść do drużyny walczącej o mistrzostwo. W szczerej rozmowie podkreśla znaczenie adaptacji, intensywności gry i radości z rywalizacji.
Puckout: – Jak oceniasz swoje dwa ostatnie sezony pod względem sportowym i co chciałbyś przenieść z nich do gry w nowym klubie?
Victor Björkung (obrońca, ECB Zagłębie Sosnowiec): Bardzo podobały mi się moje dwa ostatnie sezony, szczególnie poprzedni sezon w Marsylii. Chcę wnieść do zespołu doświadczenie, zdobyte podczas gry w różnych ligach i krajach przez ostatnie 9 lat, jako zawodowiec.
Czy zmiana ligi i kraju była dla ciebie przede wszystkim sportowym wyzwaniem, czy raczej szansą na odświeżenie stylu gry?
Bardzo podobał mi się czas spędzony we Francji, ale jestem też otwarty na nowe wyzwania i możliwości. Kiedy więc pojawiła się ta oferta, byłem podekscytowany możliwością spróbowania czegoś nowego.
Jak spędziłeś ostatnie miesiące bez kontraktu z żadnym klubem?
Od 1 sierpnia do początku listopada trenowałem na lodzie w Norwegii z drużyną niedaleko miejsca, w którym obecnie mieszkam. Przez ostatnie 5–6 tygodni byłem w Szwecji, odwiedzając rodzinę, więc trenowałem na lodzie 3–4 razy w tygodniu z lokalnym zespołem, aby utrzymać formę i gotowość. Do tego dochodzimy jeszcze codzienne treningi indywidualne.
Które elementy twojej gry najbardziej dojrzały w ciągu ostatnich dwóch lat, spędzonych w różnych ligach?
Trudne pytanie. Powiedziałbym, że nauczyłem się bardziej cieszyć chwilą i doceniać fakt, że gram zawodowo w różnych krajach. Myślę, że pozytywnie wpłynęło to na moją grę. Kiedy grasz w tylu ligach i drużynach, uczysz się też lepiej adaptować.
W twoich poprzednich klubach trenerzy cenili twoje doświadczenie. Jak widzisz swoją rolę w szatni aktualnego lidera ligi?
Myślę, że niewiele trzeba tu zmieniać, zespół radzi sobie w tym sezonie świetnie. Ja mogę jedynie dawać z siebie wszystko w roli, którą otrzymam. Mam nadzieję, że pomogę drużynie moją grą i doświadczeniem.
Grałeś w wielu różnych systemach defensywnych. Który najbardziej Ci odpowiada i dlaczego?
Szczerze mówiąc, nie ma to dla mnie większego znaczenia. Grałem zarówno w kryciu strefą, jak i „człowiek za człowiekiem”. Jest mi dobrze w każdym systemie i będę starał się dostosować do tego, który działa najlepiej.
Który styl hokeja pasuje ci bardziej — amerykański czy europejski?
Powiedziałbym, że europejski. Lubię grać z krążkiem i dużo jeździć na łyżwach, a europejski styl daje na to więcej przestrzeni.
Jaki typ partnera w obronie pomaga ci wyciągnąć z siebie najlepszą grę?
Grałem zarówno z obrońcami typowo defensywnymi, jak i bardziej ofensywnymi. To potrafi się zmieniać nawet w trakcie meczu — zależy, czy goni się wynik, czy broni prowadzenia. Jestem otwarty na oba typy, każdy ma swoje plusy i minusy.
W ostatnich latach wiele mówi się o intensywności Twojej gry. Jak utrzymujesz ten poziom w nowym otoczeniu i lidze?
Staram się po prostu skupiać na swojej grze i na tym, co mogę wnieść do niej nowego każdego dnia. Jeśli każdy wykonuje swoje zadania i wie, co ma dać drużynie, można osiągnąć wiele. Najważniejsze jest czerpanie radości z gry — dlatego gramy. Wygrywać i dobrze się bawić. A zabawa jest wtedy, gdy wygrywasz.
Czy miałeś okazję grać z kimś lub przeciwko komuś, kto teraz występuje w polskiej lidze?
Grałem przeciwko kilku zawodnikom, którzy są teraz w tej lidze. Grałem też przez krótki czas razem z Stephenem Andersonem (GKS Katowice).
Jak oceniasz tempo, fizyczność i ogólny styl polskiej ligi w porównaniu z miejscami, w których grałeś ostatnio?
Nie widziałem jeszcze zbyt wiele z tej ligi, obejrzałem tylko kilka meczów. Jestem jednak pewien, że tempo jest podobne do tego, w którym grałem w ostatnich sezonach. Jestem ciekaw poziomu, który zastanę, kiedy sam wyjdę na lód.
Co, twoim zdaniem, będzie kluczem do szybkiego wpasowania się w drużynę walczącą o mistrzostwo?
Otwartość i bycie pozytywnym zastrzykiem energii dla zespołu — na lodzie i poza nim. Jak powiedziałeś, drużyna gra w tym sezonie świetnie, więc będę starał się wnieść swoją najlepszą grę i doświadczenie. Mam nadzieję, że pomoże to zespołowi w dalszej drodze.
Rozmawiał: Krzysztof Baran
Foto: Spartiates de Marseille