PUCKOUT.pl

Hokej na lodzie. Wyniki, analizy, statystyki

Prezes toruńskiego hokeja o nowej jakości w klubie. „Zależy nam, aby kibic dostrzegł, że mamy plan”

Kibice KH Energi Toruń ze sporym optymizmem mogą śledzić przygotowania drużyny do nadchodzącego sezonu.  Klub zdołał nakłonić swoich kluczowych zawodników do podpisania nowych, minimum dwuletnich umów. Ponadto „Stalowe Pierniki” pozostają aktywne na rynku transferowym, czyniąc ciekawe ruchy spoza ligi. 


PuckOut: – W Toruniu ofensywa kontraktowa rozpoczęła się na dobrą sprawę już u schyłku sezonu zasadniczego. Kibice przyjmując komunikaty o kolejnych przedłużonych umowach zwracali uwagę również na ich długość.  Dwuletnie, czy nawet trzyletnie  umowy mogą wskazywać na osiągnięcie stabilizacji finansowej.

Marcin Jurzysta, prezes KH Energa Toruń:Jeśli chodzi o politykę kontraktową, to rzeczywiście staramy się ją uporządkować i nadać jej większą przewidywalność. Dłuższe umowy czy wcześniejsze komunikowanie decyzji kadrowych to nie jest przypadek, tylko świadoma decyzja. Zależy nam na tym, żeby zawodnicy wiedzieli, gdzie są i na czym stoją, a kibice mieli poczucie, że ten klub ma plan, a nie działa wyłącznie z miesiąca na miesiąc. W polskich realiach to wciąż nie jest standard, ale bez tego trudno mówić o stabilnym rozwoju.

Jedną z rzeczy, które świadomie zmieniłem, jest też sposób komunikowania decyzji kadrowych. Kiedyś klub głównie witał nowych zawodników. Dziś równie jasno informujemy, że ktoś u nas nie zagra i dziękujemy mu za grę – niezależnie od tego, czy to my nie zdecydowaliśmy się na kontynuację współpracy, czy to zawodnik wybrał inne otoczenie. Uważam, że to po prostu uczciwe wobec kibiców i porządkuje przekaz. Podobnie wygląda kwestia samych negocjacji. Każda oferta – czy to dla zawodnika, którego chcemy zatrzymać, czy dla nowego gracza – ma jasno określony, stosunkowo krótki deadline na odpowiedź. To też jest w pełni świadome działanie. Chcę uniknąć sytuacji, w której zawodnik lub agent grają na czas, sprawdzają rynek i wracają do nas, kiedy najlepsze opcje są już poza naszym zasięgiem. Wtedy często zostają albo zawodnicy bardzo drodzy, albo tacy, których kontrakt wiąże się z ryzykiem – zdrowotnym czy charakterologicznym. Dlatego oczekujemy konkretu: zgoda, brak zgody albo gotowość do rozmowy o konkretnych zapisach – w określonym czasie.

Zawodnicy, którzy w dużej mierze stanowili o sile zespołu, w większości zdecydowali się zostać w Toruniu. Z pewnością możliwość budowania zespołu w oparciu o sprawdzony trzon, a kompletowanie drużyny od podstaw to zupełnie inny komfort pracy dla Pana?

 Budowanie zespołu w oparciu o sprawdzony trzon to dla mnie absolutna podstawa. Oczywiście, czasem łatwiej jest „zrobić rewolucję”,  tylko, że to rzadko daje trwały efekt. My chcemy iść w kierunku ewolucji – zostawiać zawodników, którzy dają jakość sportową i są ważni dla szatni i do tego dokładać konkretne elementy. To daje większy komfort pracy trenerowi, ale też buduje tożsamość drużyny.

Klub poczynił również bardzo ciekawe transfery spoza ligi.  Choć o Toruniu nie mówi się w kontekście bycia ligowym potentantem, to udało się wam zakontraktować wyróżniającego się zawodnika Mistrzostw Świata Dywizji IA oraz młodego bramkarza z silnego hokejowego kraju jakim jest Kazachstan. Gdzie zatem tkwi sekret tak udanych negocjacji? Staramy się pochylać nad problemem „wyparowujących” młodzieżowców, którzy wchodząc w realia zawodowego sportu tracą poczucie stabilności, uprawiając hokej. Jako klub informowaliście o podpisaniu umów również z młodymi zawodnikami, będącymi na rozbiegu swojej przygody sportowej. Czy dla nich również znajdzie się realna szansa gry?

Przy tym wszystkim nie można uciekać od szerszego kontekstu. Wymagania ligi dotyczące liczby polskich zawodników w składzie meczowym w oczywisty sposób wpływają na nasze decyzje. Jesteśmy świadomi dyskusji, które toczą się wokół polskiego hokeja – także tych głosów, że o polskiego zawodnika trzeba walczyć nawet kosztem ogólnego poziomu ligi. Rozumiemy ten punkt widzenia, natomiast z drugiej strony mamy też świadomość oczekiwań sponsorów i przede wszystkim kibiców. A duża część kibiców przychodzi na hokej jako na rozrywkę – chce emocji, tempa, jakości i zwycięstw. I nie obchodzi ich czy gola strzelił zawodnik urodzony w Toruniu, czy w innym europejskim, czy pozaeuropejskim mieście. Gol to gol! Radość z niego nie ma narodowości.

Dlatego staramy się budować skład, który uwzględnia oba te elementy. Chcemy rozwijać i wprowadzać polskich zawodników, ale jednocześnie utrzymywać poziom sportowy drużyny. I tu zasada jest prosta – żaden paszport nie gra na lodzie. Niezależnie od narodowości, miejsce w składzie trzeba sobie wypracować. Jeśli chodzi o transfery zagraniczne, to na pewno nie jest tak, że nagle „zaczęło się udawać”. To raczej efekt kilku lat budowania relacji w międzynarodowym środowisku – z agentami, skautami i samymi zawodnikami. Ale równie ważne jest to, że nie jesteśmy dziś klubem, który może konkurować wyłącznie budżetem, więc szukamy przewag gdzie indziej.

Po pierwsze: konkretna wizja sportowa i jasno określona rola dla zawodnika. Po drugie: uczciwość w rozmowach – bez obiecywania rzeczy, których nie jesteśmy w stanie dowieźć. Po trzecie: środowisko – miasto, kibice, atmosfera wokół klubu. Dla wielu zawodników to ma realne znaczenie, zwłaszcza jeśli widzą, że trafiają do miejsca, w którym mogą się rozwijać i być ważną częścią projektu, a nie tylko jednym z wielu nazwisk w składzie. To wszystko razem powoduje, że jesteśmy wiarygodnym partnerem do rozmów. Jeżeli chodzi o młodych zawodników, to chcemy odejść od myślenia krótkoterminowego. Problem „znikających” młodzieżowców jest realny i bez świadomego prowadzenia ich przez etap wejścia do seniorskiego hokeja będziemy go tylko pogłębiać. Dlatego podpisujemy z nimi umowy i chcemy ich wprowadzać stopniowo – jako element procesu, a nie jednorazowy epizod. To wymaga czasu, ale inaczej nie zbudujemy zaplecza na przyszłość.

Podsumowując – próbujemy budować klub stabilny, ale jednocześnie ambitny sportowo. Taki, który rozumie realia polskiego hokeja, ale nie godzi się na przeciętność.

Rozmawiał: Mateusz Mrachacz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prawa autorskie © Wszelkie prawa zastrzeżone | Puckout 2025 | Newsphere autorstwa AF themes