Dziadek w armii Andersa, a w planach obywatelstwo. Polskie powiązania Ethana Capa

Foto: Les Duc's Angers
Pora na piątkową odsłonę Świeżynek THL. Naszym kolejnym rozmówcą jest nowy obrońca GKS-u Katowice, Ethan Cap. Kanadyjczyk witając się z katowickimi kibicami, zaimponował znajomością języka polskiego. Jak się okazuje, nie jest to przypadek – Ethan ma silną polską tożsamość. Poznajcie niezwykłą historię rodziny 26-latka!
Puck Out: – Masz za sobą już trzy sezony rozegrane na europejskich taflach. Jakie są Twoim zdaniem największe różnice w stosunku do gry, jakiej uczono Cię za oceanem?
Ethan Cap: – Większe europejskie lodowiska wymuszają zupełnie inny styl gry. W Ameryce sporo wydarzeń dzieje się przy bandach i w „narożach” tafli. Europejski hokej z kolei jest dużo bardziej otwarty i opiera się głównie na posiadaniu krążka.
Na temat rozgrywek w Polsce udało Ci się wykonać research?
– Znam się z kilkoma chłopakami, którzy występowali w przeszłości w Polsce. Rozmawiając z nimi, udało mi się stworzyć nieco szerszy obraz realiów i poznać charakterystykę rozgrywek.
Witając się z katowickimi kibicami, pokazałeś, że język polski nie jest Ci obcy. Miałeś okazję uczyć się polskiego czy poznałeś go, odwiedzając nasz kraj?
– Dziadkowie ze strony ojca byli Polakami. Dziadek przyszedł na świat w Wiśniowej, a babcia w Krakowie. Ponadto mój dziadek walczył w armii generała Władysława Andersa, po wojnie wyemigrował do Kanady. Mój ojciec mówi po polsku, więc dzięki niemu, miałem sposobność uczyć się go i doskonalić jego znajomość różnymi sposobami. Jestem również w trakcie procesu ubiegania się o polskie obywatelstwo. Złożyłem już wszystkie wymagane dokumenty i czekam na rozpatrzenie wniosku. Dotychczas nie miałem jednak okazji odwiedzić Polskę. Znam ją jedynie z opowieści taty, a wiem, że obecnie jest to zupełnie inny kraj niż ten, który 30-40 lat temu odwiedził mój ojciec.
Jakie atuty wniesiesz do gry GKS-u Katowice?
– Uważam się za zawodnika o uniwersalnej charakterystyce i sądzę, że mogę się wpasować tam, gdzie drużyna będzie mnie potrzebowała najmocniej. Wniosę bardzo bogatą mieszankę umiejętności, która pozwoli mi się zaadaptować do realnych potrzeb zespołu, pomagając w odnoszeniu zwycięstw.
Cele na nowy sezon zatem już postawione?
– Cel jest prosty! Dojście do szóstego z rzędu finału play-off i przypieczętowanie go mistrzostwem Polski. Nie ukrywam, że marzy nam się również sukces w Europie. Zwycięstwo w Pucharze Kontynentalnym byłoby wielką sprawą!
Rozmawiał: Kamil Przegendza